reklama

Kto po in vitro?

reklama
Oj to długo, ja byłam na jednej wizycie w Krakowie w Artvimedzie, a teraz zapisałam się na wizytę do Katowic Gyncentrum dr Miercik (dziewczyny z forum mi go poleciły), jestem z Rzeszowa i dla mnie już wyprawa do Krakowa to pol dnia pracy, Katowice jeszcze dłużej, dalej chyba nie ma co szukać sczeszczę, jak myślisz? Jeśli zostanę w Krakowie to końcem sierpnia miałabym wizytę kwalifikacyjną i chyba od połowy września stymulacja, tak powiedział lekarz.
Tylko ciechocinek. Ja tam trafilam po macierzynstwie i provicie w ktorych mialam in vitro, leczylam sie u dr G.
 
Dziołchy - quwa normalnie oszaleje :hmm:- zostały mi z paczki 3 tabletki antyków ( paczka 21) brane od 1dc , a ja dostałam @ , i nie są to żadne plamienia tylko normalna @ , a brzuch i jajniki napiernicza jak nigdy :growl: - gdzie miałam rozpocząć ciagiem 2 paczkę by nie mieć miesiączki. Nosz kurza stopa. Normalnie idę po pracy do monopolowego, i dziś się napije , nie czerwonego syropu tylko białego :szok: no tak to jest , ze starymi babami :p asz by to :growl:
 
DZieczyny w co daje większa możliwość ciąż te leki Czy te szczepienia od Pasnika ! Czy każdy może załapać się na te szczepienia ... wiem wiem ze każdy jest innym przypadkiem ,ale czym bliżej tym bardziej mnie cykor dopada i mam 10 pytan na 1 min

DZieczyny w co daje większa możliwość ciąż te leki Czy te szczepienia od Pasnika ! Czy każdy może załapać się na te szczepienia ... wiem wiem ze każdy jest innym przypadkiem ,ale czym bliżej tym bardziej mnie cykor dopada i mam 10 pytan na 1 min

Rozumiem Cie doskonale. Tez mnie nachodza takie dziwne mysli, a transfer juz jutro. Jak wychodziłam z gabinetu naszego cudotworcy to bylam pelna nadzieji a im dalej od tej wizyty a blizej transferu to coraz większy strach, ze bede tym beznadziejnym przypadkiem...
 
Agonia, a widzialas moze ten artykul o kd, ostatnio okazalo sie, ze moja dalsza znajoma robi in vitro I po probie na swoich zdecydowala sie na KD no I jakos tak wyszlo, ze sie zgadalysmy. Tez wlasnie jej wyslalam ten artykul, bo wiem ze dziewczynom przynosi radosc. Jest w jez angielskim, ale w wielkim skrocie, DNA matki, ktora nosi dziecko w lonie ma wielki wplyw na ekspresje genow dziecka. Tzn ty I ja z tego samego oocytu z nasieniem tego samego faceta mialybysmy inne dzieci bo naukowcy odkryli, ze jednak mamy bardzo duzy wplyw na geny dziecka. Faktycznie genow po nas nie dziedzicza, ale pod naszym wplywem zachodzi ekspresja genow, moze dlatego czesto kobiety z kd mowia ze dzieci sa mimo wszytsko podobne do nich...pozostaje jeszcze wiele do odkrycia na tym terytorium.
Link do: Does A Gestational Carrier Have Any Genetic Influence on the Child She Carries?
Dzięki Mieciu :) Na innym forum też dziewczyna, która ma córcie z kd o tym pisała i na początku nie wierzyła, ale jak mała się urodziła to była w szoku bo jest bardzo do niej podobna. Najważniejsze, że grupa krwi się będzie zgadzać, a wolałabym by było podobne do męża. Szczególnie z charakteru:biggrin2: Zawsze mogę powiedzieć, że jest podobna do babci i dziadka jak ktoś będzie się pytał. Za to będzie nasze i kochane.:biggrin2:
 
Oj to długo, ja byłam na jednej wizycie w Krakowie w Artvimedzie, a teraz zapisałam się na wizytę do Katowic Gyncentrum dr Miercik (dziewczyny z forum mi go poleciły), jestem z Rzeszowa i dla mnie już wyprawa do Krakowa to pol dnia pracy, Katowice jeszcze dłużej, dalej chyba nie ma co szukać sczeszczę, jak myślisz? Jeśli zostanę w Krakowie to końcem sierpnia miałabym wizytę kwalifikacyjną i chyba od połowy września stymulacja, tak powiedział lekarz.
No tak z tym że ja mialam we wrześniu stymulacje i punkcje a w grudniu przyszly wyniki zarodkow wiec w styczniu transfer ktory mnie kopie w brzuchu :) długo trwa to niestety- te badania zarodkow. Ale warto.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry