reklama

Kto po in vitro?

To nie pozostaje mi nic jak tylko ubłagac lekarza o receptę ! jak nie mojego to moze dr K. :sorry2: Zobacze, mam jeszcze troche czasu na to.
Lawendowy a ty nie dlugo transfer :-) to w polowie listopada bedą dobre wieści :tak:
To jest twoje pierwsze Invitro czy mialas jakies wczesniej w Invikcie?
 
reklama
Aduś, transfer mam w środę, a teraz w poniedziałek punkcję. To moje pierwsze IVF.
Łącznie miałam 4 stymulacje. 3 były do naturalnego poczęcia plus zabieg elektrokauteryzacja, który był zupełnie niepotrzebny, bo po pierwsze, nie robi się już tego typu operacji, a po drugie rezerwa z 9,8 spadła do 3,6. No ale jak sam prof kierował to zaufałam i poddałam się zabiegowi. W międzyczasie prof nakłaniał do inseminacji, zlecał niepotrzebne badania, a nie zlecił fragmentacji DNA.
 
Lawendowy ojoj..ałaa... czyli żebyś owulacje miała pewnie... Nie przejmuj sie bo już nie dlugo twoja walka zakonczy sie sukcesem .. Moja 3-cia runda w styczniu dopiero :( Obawiam sie teraz isc do prof. :-(
 
Aduś, gdyby prof był ostatnim lekarzem na ziemi, nie poszłabym do niego za żadne skarby. Mam ogromny żal do niego.

Dzięki, za wsparcie i że wierzysz, że mi się uda.

Myślę, że zmiana lekarza wyjdzie Ci na dobre i niedługo Twoja bitwa będzie wygrana. Czego życzę Ci z całego serca
i mocno kibicuję.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry