reklama

Kto po in vitro?

reklama
Taki był mój warunek @Akatombo, że jeśli będzie 5 zarodków to podchodzę na świeżo do transferu... życie napisało inny scenarìusz bo zarodków mieliśmy 6, ale przetrwało do blastki 4...
Miałam dużo szczęścia, że ten transfer sie udal..
Szczęście to jest w ogóle podstawa naszych działań, bez tego ani rusz.
Przemyślę to jeszcze 100 razy, dzięki za wasze głosy.
I jeszcze raz @Never give up gratki :)
 
Jak to człowiek się doksztalca dzięki Wam. W życiu bym nie pomyślała że tak może być.
A jak się w ogóle czujesz?
Przy tym ja moge sie faktycznie czuc to mnie ciaza na razie oszczedza. Mam klopoty z krazeniem. mdli mnie przez wiekszosc dnia i tak troche sobie wegetuje, nic specjalnie nie robie i czekam do 12 tyg . Potem zaczne realizować ze czeka mnie misja zycia;););)
 
To zalezy jaka masz prace, czy ja lubisz czy sie nie przepracowujesz. Ja wzielam wolne i mega odpoczelam od pracy, bardzo to docenilam, chodzilam czytac ksiazki do parku i dosyc duzo spacerowalam. Ale faktem jest ze i tak duzo myslalam i sie schizowalam kazdym niepokojacym objawem.

No zastanawiam sie, moze wezme sobie mniejszy etat aby stres ograniczyc. Jeszcze musze pomyslec.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry