reklama

Kto po in vitro?

Wiesz co, nie pamiętam jakie mam AMH- całą dokumentacja jest w teczce w NOVUM.
Wizyty w NOVUM wyglądają tak, że lekarz bada i przekazuje informację pielęgniarce, która wszystko notuje a później wychodzi się z pielęgniarką do innego gabinetu i tam wszystko jest tłumaczone. Ja się tylko pytam czy wszystko idzie zgodnie z planem i jak na razie tak, oprócz tego endometrium , które jest za grube ale jeszcze nie podjęli decyzji czy przekładamy transfer na kolejny cykl:-)
Nawet nie wiem ile mi powstało "jajeczek" nie chcę wymyślać. Dopytam po punkcji ile pobrali.
Ja nie miałam ryzyka hiperki na szczęście :-)
No to dawaj nam koniecznie znać co i jak dalej [emoji4]
Ja trzymam kciuki za dorodne jajeczka a pozniej piekne zarodeczki.
Życzę żeby wszystko poszlo gladko i udalo sie za pierwszym razem...
 
reklama
Wiesz co, nie pamiętam jakie mam AMH- całą dokumentacja jest w teczce w NOVUM.
Wizyty w NOVUM wyglądają tak, że lekarz bada i przekazuje informację pielęgniarce, która wszystko notuje a później wychodzi się z pielęgniarką do innego gabinetu i tam wszystko jest tłumaczone. Ja się tylko pytam czy wszystko idzie zgodnie z planem i jak na razie tak, oprócz tego endometrium , które jest za grube ale jeszcze nie podjęli decyzji czy przekładamy transfer na kolejny cykl:-)
Nawet nie wiem ile mi powstało "jajeczek" nie chcę wymyślać. Dopytam po punkcji ile pobrali.
Ja nie miałam ryzyka hiperki na szczęście :-)
Jesli badania robilas w Novum to wszystkie wyniki mozesz odebrac w klinice obok recepcji. Niektore wyniki tez na elaborat.
 
Wiesz co, ja myślę że i vitro z wiarą nie maja żadnego znaczenia. To kościół i jego zwierzchnicy, którzy nie mają pojęcia o in vitro tak wszystko komplikuja.

Oj komplikują i to bardzo, a niestety PIS rządzi w naszym kraju i niestety kliniki niepłodności mają związane ręce chociażby w temacie zapłodnienia ilości komórek. Mogą tylko 6szt., można to obejść i zwiększyć liczbę zapłodnionych komórek argumentując to faktem słabego nasienia. Jak wiadomo im więcej zamrożonych zarodków tym większe szanse na ciąże podczas jednej procedury. Nie jestem za tym, aby niszczyć zarodki- jest to niezgodne nawet z naszym obowiązującym prawem, ale teraz wypowiem się czysto hipotetycznie. Pobrano mi 10 komórek, 10 dało się zapłodnić. Pierwszy transfer zakończony sukcesem, 9 zostaje. Mam dwa wyjścia zamrażam i zostawiam dla siebie na przyszłość , na kolejne ciąże resztę oddaje do adopcji parom, które cierpią jeszcze bardziej i tego potrzebują. Ktoś kto nie przechodził przez cierpienie, które jest spowodowane niepłodnością może uznać to za wariactwo, ja mam inny punt widzenia na te sprawy przez to co przeszłam. Wole komuś pomóc niż zniszczyć coś o co inni walczą latami. Kosciół karci nawet za takie postępowanie, sama procedura IN VITRO to zło i grzech ciężki a ludziom przystępującym do tego nawet księża nie współczują i mówią o tym otwarcie. Przykre jest to, odpychające zachowanie dla ludzi wierzących.
 
Jesli badania robilas w Novum to wszystkie wyniki mozesz odebrac w klinice obok recepcji. Niektore wyniki tez na elaborat.


Większość badań z krwi robiłam w innych przychodniach w ramach pakietu, który mam aby zminimalizować koszta leczenia w tej klinice. Skany wychodziły słabej jakości , dlatego zabrano mi oryginały , które zostały dołączone do mojej teczki w NOVUM :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry