reklama

Kto po in vitro?

Gotadora - nie licząc mojego m. to już nie mam nikogo do pomocy. Moi bracia zmarli, mama zmarła, a wiadomo wnuki i synowe to już inny temat o dziadku lub teściu raczej mało myślą.
 
reklama
Jak dla mnie kalkulator wyszedł pocieszająco, cosik ponad 17%. Jak dla mnie super mieć taką szansę. Chociaż wiadomo, że to jak pasjans można traktować lub jakąś wróżbę z wosku np. czyli tylko zabawa.
 
Kinga a może taka pielęgniarka mogłaby Ci pomóc? moja koleżanka jeszcze nie tak dawno chodziła jako wolontariuszka pomagać starszym, może jest u Was coś takiego? albo poprosić jakąś panią na trochę za pare złoty, może komuś potrzeba pare złoty a i Tobie pomoc by się przydała
 
Kinga to pozostało nam tylko trzymać kciuki aby Twoj Tata nie był zbyt kłopotliwy w Tych Dniach , ja mam Babcie ( tak na prawdę to męża babcia), ma 89 lat, jest w pełni sił, ale jest często męcząca dla mnie, ona po prostu lubi narzucać wszystkim to co ona lubi, chce wszystko wiedzieć, ona robi wszystko najlepiej, ja to np. według niej nawet nie umiem umyć jej podłogi, ale nauczyłam się już nie zwracać na to uwagi; na szczęście ją tylko odwiedzam, było i tak że u niej mieszkałam, ale przestałam, udało mi się że nie muszę już mieszkać z nią podczas nieobecności teścia, no ale jeśli jej nie odwiedzę kilka dni to słyszę: a co cie tu sprowadza??? :szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry