reklama

Kto po in vitro?

To mnie wlasnie zastanawia. My nasienie mamy ok. A mialam podane 4 3-dniowe i zaden nawet sie nie zaimplantowal, a pierwsza z brzegu blastka od razu. Lekarz nie umial mi odpowiedziec na pytanie czemu tak jest, bo raczej chyba nie bylo szans zeby wszystkie cztery 3-dniowe byly wadliwe genetycznie...
Moze cos z okienkiem implantacyjnym? Ze blastka lepiej sie "wpasowala" czasowo? Dumam i dumam.
Zarodek zeby dotrzec do macicy potrzebuje 5 dni wiec blastki idealnie pasuja czasowo
 
reklama
To cenna informacja!
A u was jak to wygladalo - mrozaczki mialyscie podawane w tym szczesliwym cyklu?
Ja miałam mrozaka :) w klinice tez mówili, ze skuteczność crio jest większa. Mieliśmy tez zarodki hodowane do stadium blastki, bo tak jak dziewczyny już pisały, przy słabym nasieniu w 3 dobie uaktywnia się czynnik męski...my po 3 dniach mieliśmy 18 zarodków a do blastki dociagnely zaledwie 3!
 
Dziewczyny czy któraś z problemem z bardzo słabym nasieniem ma córeczkę? Ostatnio słyszałam, ze jak plemniki marne to te męskie są mocniejsze i wtedy się rodzą chłopcy. Nie wiem czy to mit? A zastanawia mnie to bo u nas teraz chłopiec a mamy jeszcze 2 mrozaki:)
 
Moja objętośc krwi zalewała podpaskę rozmiaru night w niecałą godzinę, do tego skrzepy leciały wielkości połowy garści, to tego to było 22dpt więc na poimplementacyjne zdecydowanie za późno. Zresztą od dnia poprzedniego bolały mnie plecy tak, że nie mogłam usiedzieć ani uchodzić a w momencie krwawienia macicę chcialo mi wyrwać i chodziłam rawie na czworaka...

Jak u Ciebie? Prenatalne miała? :)

Kurcia nie dumajta tylko ciesz się, że na feriach same blastki. Co tam jeszcze dottore powiedział? Kiedy wizyta przed crio? :)
A nic wielce ciekawego.
Ze mam torbiel czynnosciowa znowu. Wiec dostalam antyki. Mam odczekac ten cykl do konca, a pozniej antyki i pod koniec cyklu z antykami mam przyjsc na rozpisanie lekow do crio.
 
Ostatnio czytalam ze robili badania i z mrozonek sa wieksze szanse na pozytywny transfer ze ponoc przy swierzynkach 40% a przy mrozonkach 60% (mrozone i podawane byly tylko blastki)
To samo powiedział mój lekarz :) Moja klinika ponoć hoduje zawsze do 5 doby (od kilku lat ma lepszy sprzęt) i gdy nasze musiały być zamrożone to lekarz powiedział że nawet lepiej bo większe szanse przy transferze.
 
reklama
To samo powiedział mój lekarz :) Moja klinika ponoć hoduje zawsze do 5 doby (od kilku lat ma lepszy sprzęt) i gdy nasze musiały być zamrożone to lekarz powiedział że nawet lepiej bo większe szanse przy transferze.
U mnie chyba tez bo jak zadzwonili ze wszystkie zarodki sie zaplodnily to powiedzieli ze zadzwonia za 5 dni zeby powiedziec ile przetrwalo i nadawalo sie do mrozenia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry