Mnie akurat prowadzi diabetolog. Ale wiem, że niektórzy endokrynolodzy też się tym zajmują. Najważniejsze, żeby lekarz znał się na rzeczy. Mój ginekolog od innych vitro akurat w ogóle dał ciała w tym temacie.
Ja mam całe życie małą niedowagę a i tak insulinooporność, a teraz w ciąży cukrzycą mnie dopadła. Nigdy nie jadłam za dużo słodyczy, od bardzo dawna nie używam cukru. Coś słodkiego tylko w małych ilościach i okazjonalnie (teraz od paru miesięcy 0). Chleb tylko pełnoziarnisty i nalejpej żytni. Żadnych owoców, ziemniaków, kukurydzy, pomidorów i wszystkiego, co słodkie. Polecany jest nabiał, chude mięso, woda, warzywa liściaste, grube kasze. Prolaktynę możesz sobie powtórzyć jeszcze, bo ja robiłam kilka razy i czasem wychodziła w normach, choć zawsze pod górną granicą. Czasami była wywalona w kosmos.