Asiex odpoczywaj sobie spokojniutko:-)ja po punkcji oczywiscie tej drugiej to taki mialam spiacy dzionek ze moj maz niemogl mnie do domu dotransportowac a wracalismy pociagiem 25km,wygladalam jakbym super sie nacpala ale dalismy rade
i juz w domku super spalam az do bialego ranka
i juz w domku super spalam az do bialego ranka
antybiotyk i astma inhalator już zakupione. Jak nie urok to rozwolnienie. Wciąż wpadam w stres lub sytuacje stresowo-podobne. Dziś idąc do doktorka starałam się uratować potrąconego kotka. W jakim byl stanie nie będę opisywać. Zajęłam się nim, żył i to było najważniejsze. Odnalazłam właścicielkę, przypilnowałam Jej dziecko, otuliłam kota w koc by właścicielka pojechała z kociakiem do kliniki. Kiedy odjeżdżała zapłakana - pożegnałam ja mówiąc słowa pocieszenia. Nie wiem jak się zakończy ta kocia historia. Mam nadzieje, ze dobrze.
bo kazde wymagalo opieki