reklama

Kto po in vitro?

reklama
U mnie bez zmian dopadł mnie solidny dół. Nie mam siły ani ochoty na nic, bo nie wiem jak. Coś się dzieje ze mną niedobrego, niby nogi mi puchną, czuję ucisk w klatce piersiowej, a to wszystko chyba stres i moje samozadreczanie się. Dodatkowo od wczoraj widzę śluz zabarwiony na brunatno, co mnie dobiło, że znowu w tym cyklu coś się dzieje i nawet do owulacji poprawienie nie dojdzie. Odpadam, sama ze sobą. Zapomniałam dziś o umówionym spotkaniu w pracy!!!!!
Justyska wiesz mam wrażenie, że Tobie się uda, że u Was czynnik męski i skoro jest już blastka to już pójdzie tylko dobrze! Trzymam mocno kciuki, żeby tak było

Ojjj chyba doskonale Cie rozumiem ...
Wczoraj miałam takiego dola ze zaczęłam płakać
To chyba wszystko z bezsilności i lęku przed tum czy kiedykolwiek zostanę mama
WidZe tez jak mój mąż cierpi
Wspieramy się , jesteśmy razem ale strach czasem wygrywa
Ale musimy być silne , musimy szukać przyczyny i walczyć dalej [emoji173]️
 
Ojjj chyba doskonale Cie rozumiem ...
Wczoraj miałam takiego dola ze zaczęłam płakać
To chyba wszystko z bezsilności i lęku przed tum czy kiedykolwiek zostanę mama
WidZe tez jak mój mąż cierpi
Wspieramy się , jesteśmy razem ale strach czasem wygrywa
Ale musimy być silne , musimy szukać przyczyny i walczyć dalej [emoji173]️
Hej kochana a kiedy zaczynacie kolejna stymulację? Jaki macie plan? Ja byłam dzisiaj na usg i jest pęcherzyk 15mm wiec jest szansa ze mogłabym podejść do crio w przyszłym tyg i tak sie wlasnie zastanawiam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry