reklama

Kto po in vitro?

Laseczki wezcie zwykly apap, pomaga - apap to paracetamol. Mnie bolal zab i super pomoglo, po co sie meczyc. Moze to cisnienie..?

Narobilam sie dzis, oj narobilam, polezalam pol godzinki i znowu do roboty..
Moj ukochany Maz ma dzis urodzinki i mamy gosci wiec nie ma leniuchowania ;-)
a bigosu narobilam wielki gar, wyszedl pyyycha!! Ja robie taki staropolski, mysliwski :-) z winem i miodem - polecam !
jeszcze salatka i usiade .. Ufff!
I tak sie ciesze, bo znajoma urodzila wczoraj cudownego maluszka , po tylu latach i tylu probach.. W bocianie dzieki dr M. sie im udalo
teraz kolej na mnie hihi!!!

sciskam Was najmocniej jak sie da!!!!!!!!!!
 
reklama
Witam wszystkie oczekujące. Jestem nowa na forum.. Widzę, że większość już po transferze. Ja z mężem staram się o dzidzie ponad 3 lata.. Jesteśmy po dwóch nieudanych ciążach. Pierwsza 11tydz druga 5tydz. Mój mąż ma bardzo słabe nasienie, praktycznie jest bezpłodny wiec jedyna szansa dla nas to in vitro. Jestem w trakcie brania leków antykoncepcyjnych i na przyszłą Sobotę jesteśmy umówieni na wizytę po leki wyciszające i w kolejnym cyklu transfer. Jestem pełna obaw i nadziei, ze wszystko się uda. Chciałabym z kimś o tym porozmawiać kto ma podobną sytuację. Wtedy bardziej zrozumie moje odczucia. Bardzo się cieszę i nie mogę doczekać transferu ale jest we mnie jakiś hamulec. Tak jakbym bała się zapeszyć. Dużo przeżyłam podczas ostatnich trzech lat.
Natomiast Wam życzę dużo zdrówka i powodzenia w staraniach!!! Mam nadzieję, że i ja zobaczę w styczniu dwie kreseczki :)
 
Domat, miło mi Cie poznać. Witaj na forum.
Musisz wierzyć, że Wam się uda. Bo bez pozytywnego myślenia, to ciężko.
Będę trzymała kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem.

A w jakiej klinice się leczysz???
 
Ja leczę się w Artemidzie w Białymstoku. Polecił mi ich mój gin też bardzo dobry. Podobno mają dużą skuteczność statystyczną. Prowadzi mnie doktor Domitrz. Konkretny i stanowczy, wywarł na mnie duże wrażenie. Nie mogę się doczekać do Soboty (jeszcze tydz.)
Chciałam się zapytać a te diety. Czytałam na którejś stronie wcześniej, że dziewczyny robią sobie jakieś diety przed in vitro. Czy to nie przesada? Co o tym myślisz?
 
Madzialenak po raz kolejny ogromne gratulacje!!! a Ty nie porównuj twojej betki do mili bo ona miala blastka, więc to są 2 dni różnicy, wszystko jest jak najbardziej ok!
Mila Tobie równiez bardzo gratuluje :tak: znów zapanowała tu taka dobra passa jak była tu w pazdzierniku ...
qcze oby tylko wystarczalo jej jeszcze na styczeń :-(
Gotadora a jak twoja wczorajsza wizyta??
Kochane powiedzcie kiedy mozna pic to czerwone wino na endometrium, przed transferem ? czu w trakcie stymulacji tez?
 
Aduś wizyta była :-) mam przesunięcie o dwa tygodnie, bo M musi do UK wyjechać, więc żeby nie jeździł co kilka dni ( a on zawsze autkiem) to dr przesunęła na później,żeby miał trochę odpoczynku w podróży. Tak więc startuje z gonapeptylem 6 stycznia, a 18 zaczynam stymulację :-) prawdopodobnie na koniec stycznia będzie transfer lub początek lutego

pozdrawiam :-)
 
lawendowy bardzo prosze :-) to przepis na bigos, ktory od lat robimy, rodzice maja konie i zawsze na hubertusy i swieta robimy wlasnie taki bigos

2kg kiszonej kapusty
1,5kg roznych gatunkow mies (wolowina, wiepszowina ..)
500g wedlin (kielbasa slaska, szynka, wedzony boczek)
50g sloniny, 2 lyzki smalcu (na nim smazymy miesa i wedliny)
1 -2 cebule, 60g suszonych grzybkow
150ml wytrawnego wina czerwonego
3 lyzki miodu (czasem daje wiecej)
Ziarna -> pieprz, ziele angielskie, jalowiec (po kilka ziaren)
3 liscie laurowe
kilka sliwek pokrojonych
lyzeczka koncentratu pimidorowego
sol, pieprz do smaku

grzyby mocze wczesniej , potem wywar z pokrojonymi grzybami zagotowuje
kapuste siekam, zalewam wrzatkiem, gotuje na malym ogniu
Pokrojone jak do gulaszu miesa osobno smaze na smalcu, potem razem dusze
Grzyby razem z wywarem do kapusty, dodac tez miesa
Wszystko razem pod przykryciem dusimy z ziarnami pieprzu, ziela i jalowca, liscie laurowe tez
dodac sliwki
dodac szynke pokrojona w kostke i kielbase bez skory ( ja smazymy)
slonine pokroic w kostke, stopic i podsmazyc na niej cebule. Wlozyc do bigosu, doprawic pieprzem i sola.
Teraz dodac miod, wymieszac.
wlac polowe wina i dusic jeszcze 40 min.
po zdjeciu z ognia wlac reszte wina, dokladnie wymieszac i przykryc, a bigos nabierze aromatu wina!

czasem dodaje kwasnych jablek ;-)
 
reklama
Gotadora, ojej to mozna tak o dwa tygodnie przesunąc? a kiedy twoj M wyjezdza, zaraz po swietach? To sie naczekasz troszeczke.. ale dr napewno wie co robi :tak: Ja ide do niej 27mego i musze zapytac czy dadza mi tym razem antagoniste, bo ostatnio nie mialam :-( a czytam ze krótkie protokoły z antagonista są niby lepsze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry