reklama

Kto po in vitro?

Madzialenak Gratuluje :)

domat moja sytuacja wygląda podobnie do twojej, mój mąż ma bardzo słabe nasienie i dwie ciąże skończyły się poronieniem 5tc i 6/7tc, doskonale rozumiem co czujesz.
Mnie nachodzą różne myśli, zastanawiam się czy podchodzić kolejny raz, nie chce znów tego przechodzić to bardzo boli ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie życia bez dzieci i chcę walczyć dalej.
Przed kolejnym podejściem na pewno zrobię kariotypy, miałaś robione to badanie ?

I zmieniam klinikę myślę nad provitą lub gynectrum, czy któraś z was się tam leczy ? którą polecacie?
 
reklama
Napiszcie mi prosze czy silny bol glow moze miec zly wplyw na zagniezdzenie zarodka?? Ja mam straszny bol i zimne rece, wiec martwie sie ze to moze cos z cisnieniem?? Boje sie wziazc apap, to dopiero 2dpt :( czytalam ze to tez moze byc przez hormony, pije bardzo duzo wody, wiec to na pewno nie jest odwodnienie.
 
Dziewczyny chcialam wam jeszcze bardzo podziekowac za wasze podtrzymanie na duchu, zalamal mnie dr swoim kometarzem ze szalu w ilosci pecherzykow nie ma :( ale przeciez po to jest ta stymulacja zeby bylo wiecej, po zatym jakosc jest wazniejsza niz ilosc.. jeszcze raz wam dziekuje Misia, Fusun, Sznurki, elona, lawnedowy, Kinga i calej reszcie!!! jestescie nie ocenione.
Misia wlasnie, to Ty wlasnei polecalas wino czerwone, powiedz prosze kiedy to sie powinno popijac, w trakcie stymulki czy po , przed czy po transferze?
 
Aduś super, że już zaczęłaś. Dobrej passy nie zabraknie i dla Ciebie Kochana. Zasługujesz na maluszka, już tak dużo przeszłaś. Ja tam wiem, że będzie ok. Co do ilości komórek to się absolutnie nie przejmuj, ja miałam teraz dużo mniej niż przy długim protokole a wyszło tyle samo zarodków i to lepszej jakości. Kochana myśl pozytywnie, żadnego czarnowidztwa.
 
Jestem nowa na forum... Mam nadzieję,że mnie przyjmiecie do swojego grona. Gratuluję wszystkim dziewczynom , którym się udało. Trzymam kciuki za podchodzące ponownie do transferu. Ja jestem po dwóch nieudanych in vitro. Mam pytanie do dziewczyn, którym się udało, jakie miałyście TSH przed transferem? Bo ja mam TSH-3,28 i może to było powodem niepowodzenia.
 
Ja popijałam czerwone wino wtedy, gdy powinno rosnąć endometrium. W trakcie stymulacji piłam oczywiście zwłaszcza - ale nie więcej niż dwie lampki. Generalnie my lubimy lampkę wina popijać do kolacji - starałam się więc pić czerwone. Powodzenie przyszło, gdy przerzuciliśmy się na wino koszerne. Po transferze nie piłam specjalnie - czasem łyka lub dwa przy kolacji sobie podpiłam dla poprawy smaku. teraz nie piję wcale - czasem małego łyczka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry