Masz rację... ja jeszcze do wczoraj (6dpt) uwazalam,ze jestem nad wyraz spokojna, zaden stres, zupelnie inaczej niz przy pierwszym razie a od poludnia zaczął sie jakis dół, chodziłam bardzo nerwowa, nabuzowana, troche mnie rano jakby ćmil brzuch i polknelam pierwsza nospe, dzis tez mnie troche pobolewa, z drugiej strony niz wczoraj.. obiecałam,ze tym razem ani sikanca ani wczesniej bety. Ale siedze u mysle, mam napisane,ze weryfikacje mam zrobic 10dpt, to jest piatek. U nas mozna jeszcze zrobic wynik w sobote, w niedziele nie ma opcji, w pon swieto tez nie i tak rozkminiam kiedy by bylo dobrze.. nie bylo ovitrelle, 5 dniowy zarodek, jak myslicie???