Dziewczyny kochane,
Chyba jest dobrze... ale najpierw o Was, potem o mnie:
Domat - trzymam kciuki za jutrzejsze podgladanie, z calych sil trzymam!
Adus - Cos mi sie wydaje ze Twoja beta rosnie jak zwariowana!
Gotadora i Agapl - trzymam kciuki za stymulacje!
Madzialenak - niech zdrowo rosnie maly cudny czlowiek razem z Toba!
Miliaa - szczesliwej ciazy!
lilionka - szczesliwej ciazy!
Kinga – jestem pelna podziwu, ze jestes takim dzielnym zawodnikiem fitnesowym!
Pingwinku – to wszystko te hormony - nawet jak na chwile stracisz wiare, to ja ja bede miala za nas!
To teraz o mojej wizycie: pan doktor mowi, ze jest „dobrze ze wskazaniem na bardzo dobrze!” juhuuu.
9 pecherzykow! i jeszcze z jednej i drugiej strony kilka mniejszych. A poniewaz ostantio dal mi mala dawke hormonow (bo sie boimy hipery) to teraz zwiekszyl i mowi, ze moze byc jeszcze lepiej!
A jak sie polozylam na fotelu i czekalam az lekarz przyjdzie to na monitorze byl oobraz z usg poprzedniej pacjentki i sie dziwilam ze co to za dwa duze, sklejone ze soba pecherzyki... a pan doktor przyszed i mowi: prosze zobaczyc tu sa oczy, tu glowa.... a ja tak lezalam i troche sobie wyobrazalam ze to moje usg.. jeju ale to bylo przyjemne!
w kazdym razie leki zwiekszone, w piatek koeljne podlgadanie, potem pewnie w sobote i byc moze we wtorek punkcja. to sie dzieje naprawde!!!!
Pingwinku, przepraszam, ale pan doktor pedzil na transfer i zadalam tylko jedno pytanie - czy moge biegac jeszcze, ale w piatek zrobie kolejen podejscie z moja lista pytan.
trwaj chwilo! chwilo jestes piekna!