Dziewczyny,
ja juz troche spanikowana jestem przed ta jutrzejsza punkcja... nawet nie tyle samego zabiegu sie boje (choc to tez budzi emocje), co tego, ze jutro pewnie mi powiedza ile pobiora komorek i ile sie z tego nadaje do zaplodnienia. te siedem pecherzykow nie bylo jednakowej wielkosci ,najmniejszy mial chyba 13, wiec nie sadze ze on podrosl...
wlasnie zjadlam pozna kolacje i zaraz sobie przygotuje na jutro koszulke na zabieg i pewnie pojde spac, choc znajac mnie nie bardzo bede spala.
dziekuje za wszystkie kciuki i dobre slowa. Niezmiennie kazdej zycze wszystkiego dobrego i za kazda &&&&&&
Sony - jak za mnie beda sie zabierac Ty juz bedziesz po - wiec jak tylko wstane pomysle o Tobie cieplo, zeby zdazyc przed Twoim zabiegiem.
Domat - pieknie Ci idzie!
Adus - odpoczywaj po tych emocjach
kochane, odezwe sie jutro i mam nadzieje, ze z dobrymi wiesciami. bede pewnie w klinice do 13, ale moze mi sie uda przez komorke zalogowac i napisac co i jak.
spijcie dobrze