reklama

Kto po in vitro?

Oskaa - super wynik. A skoro masz ICSI to nie musisz się martwić morfologią, bo embriolodzy dadzą sobie z tym radę. Mój m. też nie ma najlepszych wyników ( tzn. mała ilość ejakulatu w ogóle, a inne rzeczy ok), ale ostatnio mieliśmy ICSI i prawie byłam w ciąży ( bo beta wyszła, ale niestety spadła :( )
 
reklama
Kinga - kichaj, kichaj i niech to z Ciebie wychodzi. Fajnie, ze zaraz zaczynasz zastrzyki! jakim protokolem? trzymam mocno &&&&
Ja testuje 6 lutego, wiec jeszcze ponad tydzien
milego dnia
 
Wanda_dd - ja będę miała krótki protokół i końskie dawki. Jak sobie policzyłam cenę zastrzyków, które mi lekarz przepisał do 5 dnia cyklu tylko to wychodzi mi już około 3900, a gdzie reszta ? :szok: Ale może jakoś to przeżyję. Niestety oszczędności znikną całkiem, ale czego się nie robi dla maluszka.
 
Wkońcu się przełamałam i postanowiłam przedstawić na tym wątku, a nie tylko podczytywać :sorry2:
Po stwierdzonej endometriozie, ponad 1,5 roku bezowocnych starań, 2 nieudanych IUI, laparo, dołów i płaczu zdecydowaliśmy się na in vitro. 11.02 mam wizytę. jeśli wszystko będzie ok to zaczynam procedurę. W grudniu lekarz proponował długi protokół.
Szczerze mówiąc strasznie się boje, że znów (pomimo anty) będą torbielki i wszystko po raz kolejny się odwlecze.
No i choć starm się wyczytać jak najwięcej w necie i u Was to nadal mam mętlik w głowie, ale wkońcu musi być dobrze:tak:
Mam pytanie: ile średnio wydałyście na leki do stymulacji?
Trzymam kciuki za Was wszystkie
 
Kinga - czyli jak krotki to szybcej bedziesz miala malentasy ze soba, prawda? Wiem, ze to jest ogromne obciazenie finansowe, ale pieniadze sa po to zeby mialy jakas wartosc - a te wydane na in vitro sa bezcenne i zaden ekonomista na swiecie nie obliczy ile tak naprawde sa warte...Oszczednosci znikna, ale pojawi sie ... malentas albo dwa! Mam nadzieje, ze wystarczy oszczednosci i oczywiscie trzymam z calych sil &&&&

Sara - czesc! Mam nadzieje, ze tarczyca szybko odpusci i juz niedlugo bedziesz szla nasza droga. Co do lekow - to ja nie wiem - moze zadzwon do kliniki, albo apteki?

Liju - dobrze, ze sie przelamalas. Ja tez przez miesiac czerpalam od dziewczyn optymizm anonimowo i w koncu sie pojawilam i cala droge przeszlam dzieki Ich wsparciu. Teraz czekam na termin testu beta i potwierdzenia, ze malentasy sie zadomowily. Ja na leki wydalam jakies 3000 (lacznie z wyciszaniem - diphereline), ale miala male dawki, ale za to dluzsza stymulacje. I powiem Ci, ze tez sie balam, ale to nie jest takie straszne i najbardziej to sie boje teraz kiedy czekam na test. Dobrze, ze dolaczylas do tego forum...

A ja poszlam sie zapisac do kosmetyczki, zeby po wielu tygodniach maltretowania mojej skory hormnami, sterydami, stresem, pdratowac swoja twarz. I najprzyjmeniejsze bylo to, kiedy prosilam o dobranie zabiegu, ktory nie zaszkodzie we wczesnej ciazy - chyba ze dwa razy to powtorzylam, bo mi sie podobalo to zdanie jak je wypowiadalam...hi hi

pa!
 
reklama
ja wydałam jakieś 2500 zł na leki, ale większą część kupowałam przez net, taniej.Menopur mi został, mogę się pozbyć, jakby ktoś potrzebował, też po zniżce, oczywiście...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry