reklama

Kto po in vitro?

reklama
Pomyślałam że przy tak wysokiej rezerwie jeśli mogłabym mieć więcej wyprodukowane niż ilość która może być zapłodniona to mogłabym je oddać bo nie wiedziałam że można mrozić komórki swoje i je też przechowywać!

Dla mnie też inseminacja była traumatyczna i przez to bardzo się bałam transferu, a się okazało że przed transferem dają w pupcie zastrzyk na rozluźnienie mięśni więc wspominam bardzo pozytywnie, a jak zobaczyłam białą plamkę na monitorze to miałam łzy w oczach i się ledwo nie rozryczałam na dobre 😉

Pewnie, że możesz mrozić swoje jajka. Normalnie jak nie ma jakichś wskazań, żeby zapłodnić więcej jak 6 to zapładniają 6 a resztę mrożą jako Twoje jajka 😉 tylko pamiętaj, że jest duża różnica między tym, co będzie na podglądzie USG, tym co pobiorą podczas punkcji i tym, ile się będzie nadawało do zapłodnienia. Ja mam niskie amh i z 7 jajek które urosły (takich tycich 2 czy 3 w ogóle nie liczyli) pobrali 5, do zapłodnienia nadawały się, 3 i zapłodniły się 2. Więc nie nastawiaj się na wielką ilość bo to jakość jest tak naprawdę ważna 😘 in vitro to długa droga, ale życzę Ci z całego serca żeby pierwszy raz był tym szczęśliwym tak jak u mnie ✊✊✊

I śmiało pytaj o wszystko, dziewczyny na forum to wielka skarbnica wiedzy 💓

Ps. I pamiętaj, że nie ma głupich pytań 😉
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry