reklama

Kto po in vitro?

Domat - ja zdjęłam po drugiej becie:-) Z resztą jechaliśmy nad morze i trochę głupio byłoby paradować z plastrami na brzucholku na plaży ;-) Z resztą plasterki są talizmanem dla "przyklejenia" się maluszków, więc swoją rolę spełniły :tak:
 
reklama
Malinuś - tak najklejasz po transferze tyle ile zarodków bierzesz sobie.

Martaczi - amh masz przy granicy dolnej normy ( norma dolna jest 1,4). A miałaś też robioną Inhibinę B? Bo to bardziej świadczy o tym ile i jakich zarodków możesz się spodziewać.

SonySony - gratulacje :).... Kochana jak masz taką betkę w takim dniu po transferze to już musi być wszystko super i nie ma innej opcji.

A ja na jutro piekę pączusie. Właśnie idę ostatnią partię wrzucić.
 
malinuś ja nakleiłam swoje zaraz po transferze jak jeszcze leżałam w gabinecie nakleilam dwa jeden różowy jeden niebieski i mam nadzieje ze przyniosą mi szczescie:-) ty tez musisz spróbować koniecznie wiesz a nie zaszkodzi a jak ma pomóc to warto się o nie postarac ale uprzedzam nie jest to łatwe wodoodpornych plastrów dla dzeci brak prawie w kazdej aptece
 
lilonka - dzięki za odpowiedź! Odklejam plasterki na Twoją odpowiedzialność :-):-) bo aż mnie brzuch swędzi. A swoją drogą cały czas mam jakieś mrowienie (swędzenie) brzucha. Zwłaszcza na dole. Też tak miałaś??
 
TeQuila, Kinga koniecznie wypróbuje jeśli masz jakaś konkretne plasterki, które w miarę się trzymają do zarekomenduj nam:) Bo pewnie zwykłe lub transparentne nie przynoszą takiego szczęścia co?;-)

Wiola, plasterki opatrunkowe:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry