Moje kochane, prawie zupelnie nieznajome, a tak bliskie
Biore leki uspokajające i jak przestaja dzialac biore kolejne i tak ide od wczoraj sila rozpedu.
Mam sile, zeby walczyc, ale nie mam wiary (moze na razie?), stracilam ja zupelnie. Moje cialo nigdy nie zaszlo w ciaze i chyba nie chce i ja juz nie mam nad nim kontroli.
Mam wokol siebie zyczliwych ludzi, mam supermana - narzeczonego, mam Was, wiec wszyscy pchacie mnie do przodu - dziekuje.
Jestescie cudne - nawet wywolalyscie usmiech na mojej twarzy opiniami, ze dzieci z crio z inteligentniejsze.
Kiwisia - dziekuje za dokladny opis crio - pocieszylas mnie i porozmawiam o tym AH (to jest nacinanie, prawda?) z lekarzem. Twoja corka ma tak na imie jak ja, bo wanda to tylko moje internetowe imie.
Lawendowy - mysle, ze jednak stane kolo Ciebie, wezme Cie za reke i pociagne za soba - ja cos wymysle, zeby ruszyc Cie z miejsca - obiecuje!
moze na kilka dni znikne stad, bo na razie trudno mi ten temat przerabiac, ale wroce, bo za tak dobrymi ludzmi bede zwyczajnie tesknic.
Teraz bede sklejac polamane skrzydla i czekac az powieje znowu i pofrune...
buziaki