reklama

Kto po in vitro?

No hej kochanie. U mnie dobrze od dzis siedze w domku na urlopie koronawirusowym. Dokładnie za miesiąc wyjezdzamy do Polski no i szykujemy sie do transferu w drugiej polowie lipca. Juz się nie moge doczekac 🥰
A co u Ciebie?
Ja dopiero po miesiącu dziś otrzymałam wyniki badań, to znaczy przesłali je do doktorka i idę do niego w czwartek. Podobno nowe stymulację już ruszyły, wiec mam nadzieje, ze może coś się ruszy u nas 🙂
Cieszę się, ze u Ciebie tez idzie do przodu 🙂, a urlop chyba Ci dobrze zrobi, pracusiu 😁
 
reklama
zawiozl mnie dzisiaj pol godziny przed praca - przyjechal pol godziny po pracy - bede walic nadgodziny przez niego!!! Ja mam taki uklad z szefem ze jak zrobie co jest do zrobienia to sobie moge isc... Przyjechal po mnie to mu powiedzialam ze nie moze tak dluzej byc i ze mnie nie zamknie to pod domem wjechal zatankowac i jak poszedl do zaplacic to mnie zamknal w samochodzie :o a ja sie dusze jak jetsem gdzies zamknieta :realmad: to sie probowalam otworzyc a on ma w tym sowim jakies debilne wyswietlacze i cos w panice ponaciskalam - muzyka sie na ful wlaczyla ze az bebenki mi w uszach pekaly i do tego wlaczyl sie jakis alarm bo szarpalam za klamki :o To trwalo ze dwie minuty i zaraz przybiegl a ja uryczana, czerwona az ze mnie buchalo taka wsciekla bylam... Pod domem prawie w biegu mu wyszlam z samochodu ON DO MNIE MONIKA USPOKUJ SIE - no quurwwaaaaa - i takie mialam piekne wyjscie a tu sasiadka sie na nas patrzy - i oczy jak 5 zl :o Nawet jak na siebie szybko zaparkowal i przyszedl za mna to mu nagadalam - ten sie nic nie odezwal - nie wiem czy byl w szoku wiekszym niz ja. Sasiadka co chwile dzwoni... Poszlam pod prysznic, wywalilam wszystkie ubrania z szafy i ukladam ;) To mnie troche uspokaja - naprawde nie dam z nim juz rady 😭😭😭 Nie chce na niego patrzec a co dopiero rozmawiac ;(
 
Czyli czujesz sie ok to dobrze bo się martwię troche. A uwazasz ma siebie? Bo ja kurcze chce zobaczyć rodzinkę i przyjaciol z Polski i nie wiem co robić. Moja bratowa to dzis juz panikowala ze musze byc odizolowana🙄potem ze powinnam wszystko przemyslec ze to niebezpieczne😕
Mi nawet moje kichanie alergiczne przeszło 🙂.
Do pracy chodzę, z ludźmi się widzę, na zakupy muszę chodzić i moim największym szaleństwem od marca, będzie wizyta w klinice i po wizycie jadę w końcu do galerii 😍. No i chyba spotkam się z @Murawa o ile się mi nie wykruszy, bo coś cicho siedzi 😂
Normalnie ćwiczę, biegam, często myje ręce i w sklepie zakładam maseczkę - nie wiem co mogę jeszcze zrobić 🤔
 
zawiozl mnie dzisiaj pol godziny przed praca - przyjechal pol godziny po pracy - bede walic nadgodziny przez niego!!! Ja mam taki uklad z szefem ze jak zrobie co jest do zrobienia to sobie moge isc... Przyjechal po mnie to mu powiedzialam ze nie moze tak dluzej byc i ze mnie nie zamknie to pod domem wjechal zatankowac i jak poszedl do zaplacic to mnie zamknal w samochodzie :o a ja sie dusze jak jetsem gdzies zamknieta :realmad: to sie probowalam otworzyc a on ma w tym sowim jakies debilne wyswietlacze i cos w panice ponaciskalam - muzyka sie na ful wlaczyla ze az bebenki mi w uszach pekaly i do tego wlaczyl sie jakis alarm bo szarpalam za klamki :o To trwalo ze dwie minuty i zaraz przybiegl a ja uryczana, czerwona az ze mnie buchalo taka wsciekla bylam... Pod domem prawie w biegu mu wyszlam z samochodu ON DO MNIE MONIKA USPOKUJ SIE - no quurwwaaaaa - i takie mialam piekne wyjscie a tu sasiadka sie na nas patrzy - i oczy jak 5 zl :o Nawet jak na siebie szybko zaparkowal i przyszedl za mna to mu nagadalam - ten sie nic nie odezwal - nie wiem czy byl w szoku wiekszym niz ja. Sasiadka co chwile dzwoni... Poszlam pod prysznic, wywalilam wszystkie ubrania z szafy i ukladam ;) To mnie troche uspokaja - naprawde nie dam z nim juz rady 😭😭😭 Nie chce na niego patrzec a co dopiero rozmawiac ;(
Uuu zaczęłaś już leczenie od Pasnika chyba 😁
 
zawiozl mnie dzisiaj pol godziny przed praca - przyjechal pol godziny po pracy - bede walic nadgodziny przez niego!!! Ja mam taki uklad z szefem ze jak zrobie co jest do zrobienia to sobie moge isc... Przyjechal po mnie to mu powiedzialam ze nie moze tak dluzej byc i ze mnie nie zamknie to pod domem wjechal zatankowac i jak poszedl do zaplacic to mnie zamknal w samochodzie :o a ja sie dusze jak jetsem gdzies zamknieta :realmad: to sie probowalam otworzyc a on ma w tym sowim jakies debilne wyswietlacze i cos w panice ponaciskalam - muzyka sie na ful wlaczyla ze az bebenki mi w uszach pekaly i do tego wlaczyl sie jakis alarm bo szarpalam za klamki :o To trwalo ze dwie minuty i zaraz przybiegl a ja uryczana, czerwona az ze mnie buchalo taka wsciekla bylam... Pod domem prawie w biegu mu wyszlam z samochodu ON DO MNIE MONIKA USPOKUJ SIE - no quurwwaaaaa - i takie mialam piekne wyjscie a tu sasiadka sie na nas patrzy - i oczy jak 5 zl :o Nawet jak na siebie szybko zaparkowal i przyszedl za mna to mu nagadalam - ten sie nic nie odezwal - nie wiem czy byl w szoku wiekszym niz ja. Sasiadka co chwile dzwoni... Poszlam pod prysznic, wywalilam wszystkie ubrania z szafy i ukladam ;) To mnie troche uspokaja - naprawde nie dam z nim juz rady [emoji24][emoji24][emoji24] Nie chce na niego patrzec a co dopiero rozmawiac ;(
Przepraszam, ale muszę zapytac: serio na takie coś pozwalasz? Na taką kontrolę, zamykanie Cie i inne cyrki? Dla mnie to chore. Nie jesteś niczyja własnością, chyba że na to pozwolisz. I nie, nie wierzę, że to dla Twojego dobra.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry