Mamy mrożaczka jeszcze, więc podejrzewam, że pewnie będziemy chcieli jak najszybciej. Ale jeśli przyjdzie nam podchodzić do kolejnej procedury to się przygotuje na maxa. Dam z siebie wszystko. Schudne, zdrowa dieta no i będę chciała wdrożyć dla męża jakieś suple bo teraz nic nie brał. Poczekamy pewnie 3 miesiące aż się cała armia wymieni na bardziej walecznaI takie podejście i nastawienie podziwiam i popierambrawo Wy!
Następny transfer w następnym cyklu planujecie jakby poszło nie tak?