reklama

Kto po in vitro?

Agapl :-) Twoje maluszki to takie małe partyzanciki ;-) tak sobie po cichutku wiją gniazdko :-) moje czasami tak delikatnie mnie zaczepiają, szczególnie wieczorem, nie wiem czy mi się lenistwo włączyło ale znowu dużo spałam, co przyłożę głowę do poduszki to podnoszę jakąś godzinę poźniej jak nie lepiej, gdyby nie Alma to pewnie nigdzie bym nie chodziła, no a jak już pójdę to jakoś tak mi ciężko, jakoś tak męcze się szybko ... mam nadzieję,że to maluszki zabierają mi energię :-)

dziwczyny dziękuje za wiruski :-):-D:-):-D:-)
 
reklama
masia...no to ja cię pociesze! Też miałam przed udanym crio torbiel czynnościowa... Też dr przepisała mi antyki i jeszcze jakies czopki dodu.pne na stan zapalny, których nawet nie wykupiłam. Brałam tylko antyki i w następnym cyklu miałam udane crio. Wiec nic się nie boj, bo to nic strasznego :)
 
gatadora-również głęboko w ro wierzę, choć czasami pojawiają się watpliwości, a z każdą porażką więcej. To forum jednak budzi ogromne nadzieje, bo jeśli tylu dziewczynom się udaje, to i na mnie przyjdzie czas.

lawenedowy_sen- zazdroszczę, bo u nas na niebie gęste chmury...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry