reklama

Kto po in vitro?

reklama
reklama
Powolutku do przodu. Babcia pożegnana, samochód kupiony, na koncie pusto. Powoli będę wracać, jeszcze tylko musimy ozdrowieć, bo Maksiczek nas zaraził tym żłobkowym przeziębieniem czy cokolwiek to jest. Raczej nie korona, bo ani gorączki ani innych cudów nie mamy, a kaszel co prawda jest ale taki zwyczajny. Więc mam nadzieję, że już będzie dobrze. Co tam u Was?
Hej kochana . Autko kupione super . Pochwal sie chociaż jakie😉
No to kochana zdrowka dla calej rodzinki oby tylko na kaszlu się skonczylo.
My wlasnie dojeżdżamy do tunelu i zaraz bedziemy we Francji 😁😁😁 wiec na rano bedziemy w Niemczech u Lukasza brata. Odstawiamy auto do serwisu bo musimy jakis olej w skrzyni wymienić ponoc koszt to ponad 500 euro , ja pitole🤦‍♀️i mamy nadzieję ze do soboty to zrobia bo w poniedziałek musze byc w Gdyni.
Poza tym wszystko ok tylko sie modle zeby mi ten transfer zrobili bo mam zle przeczucia czy mi zrobia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry