reklama

Kto po in vitro?

reklama
moją ostatnią formą relaksu też jest robienie nic, ale takie zupełnie nicccc a nicccc :)
no dobra oprócz dzwonienie codziennie do laboratoium, a potem czekanie i nic i nic taki mam plan na najblizsze dni :)
No nie zazdroszczę stresu 🙁. Ja przy pierwszej stymulacji wcale się nie martwiłam bo byłam zielona jak szczypiorek 😜. Za to przy drugiej to była masakra, 5 dni stresu
 
moją ostatnią formą relaksu też jest robienie nic, ale takie zupełnie nicccc a nicccc :)
no dobra oprócz dzwonienie codziennie do laboratoium, a potem czekanie i nic i nic taki mam plan na najblizsze dni :)
robiłam dokładnie tyle co Ty ostatnio, czyli wielkie nic. W jakiś sposób faktycznie na tyle odmóżdża, że się nawet o in vitro nie myśli ;)
Choć powiem Wam, że po huśtawce emocjonalne z początku lipca, jakoś teraz się wyciszyłam i staram się wrócić do życia; z koleżankami się poumawiałam itp.; u nas dopiero pod koniec lipca wizyta u genetyka i wtedy huśtawka się pewnie znowu zacznie; więc lepiej teraz recovery zrobić:D
 
reklama
czy ty tez masz większy apetyt po encortonie? Mi się ciagle cos chce zrec ;)
Eeeee, ja mam całe życie większy apetyt więc nawet na nic nie próbuję zwalić winy 😂. No tak uwielbiam smażone ziemniaki, że szok, właśnie teraz tak pachną jak się smażą. Takie talarki smażę przyprawione papryka i solą, kuwa niebo w gębie 😋
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry