reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny wiem że chwilowo mamy cieszę po burzy. nie zapominajmy jednak że wszystkie jesteście tu potrzebne. Przecież to forum powstalo głównie z powodu trudności i cierpienia jakie wiążą się z in vitro. By walczyć, wspierać i się nie poddawać. [emoji3590] Nie traćcie [emoji91] walki.
Ja aktualnie jestem na etapie Jurka Killera i nam wszystko w dupie [emoji1751][emoji1751][emoji1751]
 
Wow 450 to naprawdę końskie dawki.. Samo reagowanie nie musi wprost proporcjonalnie zależeć od amh.. Mi ciągle lekarze mówili że dawki 300 już jest ryzyko że wpłyną negatywnie na jakośc dlatego 300 dawki nie chcą za długo podawać
Mnie stymulowali na tym chyba 7 dni, w 10 dniu była punkcja. Taką sobie strategie obrał lekarz wtedy i powtórzył to samo drugi raz bo estradiol miałam wysoki. Za drugim razem miałam stymulacje dłuższa o jeden dzień chyba. Sama nie wiem czemu mi takie konskie dawki dają. Zreszta to i tak jest takie chybił trafił i testowanie na naszym ciele, nigdy nie można być do końca pewnym jak zareaguje organizm.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry