reklama

Kto po in vitro?

Milagors fajnie że wszystko w porządeczku:-). gratuluję!
Darii wielka szkoda że Tobie się nie udało ale cieszę się że masz plan działania i się nie załamujesz!!! Zuch dziewczyna:tak:. następnym razem sie uda!
Martka oby było tak że to sprzet do kitu albo dzieciaczek tak się schował że doktorek go nie znalazł. beta przecież nie bierze się z powietrza. W dalszym ciągut trzymam kciuki, żeby okazało się że wszystko jest ok&&&&&:tak:
 
reklama
Milagros, gratuluje pięknej bety.


dziewczyny czy was tez momentami bolał brzuch po transferze bo ja mam taki jakby skurcze co jakiś czas i czesto chodze siku np. nigdy w nocy nie chodziłam a teraz wstaje 2 razy w nocy
 
Darii przykro mi że tym razem sie nie udało ale juz trzymam kciuki za owocna stymulacje i pierwsze udane podejscie:-)
Dziewczyny mam pytanie
chcemy jutro wybrac sie ze znajomymi na kulig ale ja nie wiem czy moge
jak myślicie nie zaszkodzi mi taki wyjazd (czytaj dzidziusiom;)
 
Ostatnia edycja:
Darii, przykro,ze nie wyszlo :-( Mocno wierze,ze in vitro bedzie dla Was furtka do upragnionego dzieciatka :tak: Dobrze,ze masz juz rozpisany plan dalszego dzialania. Marzec juz sie zbliza wielkimi krokami.:-)Trzymam kciuki, aby wiosenna aura sprawila,ze to podejscie bedzie prawdziwym, wielkim sukcesem :-)
 
TeQuila jeśli nie zamierzasz jeździć na sankach w kuligu, być ostrożna to tak ... ale w innym wypadku odradzam, na kuligu zdarzają się nieprzewidywalne rzeczy, ja kiedyś spadłam z sanek i następne mnie mocno poturbowały
 
Gosia, mnie po punkcji przez caly tydzien ciagle cos to zabolao, to pociagnelo. Bralam tabletki przeciwbolowe i rozkurczowe. Z moczem , to ja niestety tak mam niezaleznie od transferu ,czy punkcji ,ze biegam w nocy,czasem kilka razy hihihii
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry