reklama

Kto po in vitro?

reklama
sorki

wyszlam z pieskiem do lasu...oczywiscie pol metra sniegu ze ledwo moglam isc
ale juz sie medluje

a miziac sie mizialismy rano, i nie bylo zle:)



:-) No kochana, dobra jesteś żona, ja jak miałam stymulację to umierałam..... Tak mnie te nery bolały i ślady po zastrzykach.......

Ewelinka świętujesz już???? Ale ja Ci zazdroszczę, pojęcia nie masz.........
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
zona to ja nie jestem:) slubu nie mamy kochana

i stymulacji tez nie mam...kuzwa czekam na okres zeby zaczac stymulke a tu mi sie cykl znowu wydluza i hu...j. trza czekac. pewnie znowu 40 dni bedzie
ale jak mialam stymulke to moj kolo mnie latal, a zwlaszxza po punkcji. niezle mnie pocharatali i przez 3 dni chodzic nie moglam...
sama stymulka byla ok, nic nie czulam, nic nie bolalo tylko pd koniec brzynio zaczac rosnac od tylu pecherzykow

etam samej! to nie radosc, a przynajmniej mniejsza!
lolitka, to ty tez masz stymulke, przegapilam to?!

no nie mam. zaczne od 1dc i wlasnie czekam zeby ten badziew mi sie juz skonczyl i malpa przylsza. ale jeszcze nawet owu nie mialam wiec ze 3 tygodnie min jeszcze
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
no strasz mnie jeszcze, strasz.
natalka a ty po punkcji jak?
moj nie chce latac, do pracy poszedl i jeno zalecil glupot w necie nie czytac.

tez mialam ten problem wiec mi tab. antykoncepcyjne przepisali, ale ledwie je do domu przynioslam i malpa przyszla, hihi. bardzo dobre te tabletki byly! moze ci podeslac?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
nie strasze...
nie kazda ma tak jak ja mialam. chyba jakies ekstremum mialam. jak szlam na transfer to sie balam bo jeszzce bylam obolala w srodku i jak se myslalam ze jak mnie maja cos tam wprowadzac to az mi sie goraco robilo

na szczescie transfer o dziwo nic nie bolal...znowu se ogladalam na monitorze jak mi kruszynke podaja i nawet mnie dali zdjecie mojej macicy gdzie widac umieszczonego zarodka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry