reklama

Kto po in vitro?

Pęcherzyka...? No coś Ty... nigdy nie doszłam tak daleko... Przy transferze robili zdjęcie...
No właśnie dlatego napisałam Ci, że jeśli chcesz po prostu zobaczyć betę na papierez, to możesz robić wcześniej. Wiem, że pregnyl długo wychodzi. Miałam raz świeży transfer, dwóch 3-dniowych zarodków. Wtedy miałam takie wyniki bety:
3 dpt 1.18 mIU/ml
6 dpt 1.51
9 dpt 21.03
13 dpt 48.92
16 dpt 122.9
20 dpt 108.6 😢
No ale pech tak ładnie rosła :-(
 
reklama
A jak bierzesz tabletkę? Trzeba popijać tylko wodą i najlepiej nie jesc przez godzine i nie pic nic procz wody.

cholernie ciężki mi to brać na czczo

pracuje 7-19 a jak wstaje o tej 5 to już mnie ssie z głodu także nie ma opcji bym w przeciągu 30 min nie zjadła tak mnie brzuch straszliwie boli chodz i tak jem na koniec tzn myje sie bla bla bla ubieram i na końcu jem

I jeszcze pamiętaj o tej piątej o tej tabletce najpierw jak ledwo przytomny jesteś :D ;D ;D

Po prostu nie jestem w stanie inaczej przy mojej robocie

No i wiadomo, że tylko wodą popijam :)
 
cholernie ciężki mi to brać na czczo

pracuje 7-19 a jak wstaje o tej 5 to już mnie ssie z głodu także nie ma opcji bym w przeciągu 30 min nie zjadła tak mnie brzuch straszliwie boli chodz i tak jem na koniec tzn myje sie bla bla bla ubieram i na końcu jem

I jeszcze pamiętaj o tej piątej o tej tabletce najpierw jak ledwo przytomny jesteś :D ;D ;D

Po prostu nie jestem w stanie inaczej przy mojej robocie

No i wiadomo, że tylko wodą popijam :)
Ja wstawałam o 4. Zawsze pół godziny wcześniej budzik - brałam tabletkę i szlam spać dalej. Te pół godziny to na prawdę minimum a czasem może zaważyć na wyniku bo brany nieprawidłowo może nie działać jak powinien.
 
To był mój pierwszy transfer w życiu... Podobno tak dobrze rokował na perzyszłość... Eh... znowu mam jakiegoś doła... Dobrze, że od poniedziałku urlop... Jadę nad Bałtyk, ma być nadal pięknie, może tam mi się coś odmieni w głowie o_O...
Oooo super:-) opalisz sobie dupkę:-) Odpoczniesz od badań i transferów czasem trzeba oderwać się od tego wszystkiego.
 
reklama
Jesteś w bocianie w Warszawie? Jak ogólne wrażenie? Ja mam u nich za tydzień konsultacje do in vitro.
No jak nie ma różnicy między murola a blastką? W Bocianie nie mrożą murol. Dziewczyna miała zaledwie 27 lat i wszystkie w 5 dobie nie były blastkami. Lekarz zaproponował im badania genetyczne bo stwierdził "coś jest nie tak". Transfer się odbył na zasadzie ich wspólnej decyzji "lepiej coś podać niż nic". Nawet chcieli jej podać dwie murole ale ona się nie zgodziła. Resztę hodowali dalej i zarodki padły. Nie wierzę że w laboratorium są takie same warunki jak w naturze.
W Bocianie mają dobry pomysł na postępowanie z zarodkami. Jak jest dużo i dobrze się rozwijają to hodują do blastki. Jak jest malutko to transferują w 3 dobie. Uważam takie postępowanie za ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry