tequila to nie jest prawda,że na śnieżynkach się nie udaje!Znajoma półożna opowiadała mi (już to pisałam kiedys) ,że odbierała dwa porody od babki, której udało się crio, 2 razy, a ze świeżaków nigdy się nie udawało.Tak nie można myśleć!Mój lekarz powiedział,że takie same szanse są, a jeden profesor podobno praktykuje tylko crio i nie robi wogóle na świeżych.Także, sama widzisz...A te mrożonki są silniejsze podobno.Musimy się jakoś podnieść i nadal wierzyć!!!mam znajomą ze studiów, embriolożkę, nie gadałam z nią od studiów, ale sie odważę i zapytam, co radzi,żeby crio wyszło....Dam ci znać.
gotadora no u mnie taki panel na 7 chromosomach (chyba ten podstawowy) to koszt 4,5 tys....
Kurde, to chyba i tak taniej mi wyjdzie crio tych dwóch zarodków, bo co, zbadam je i okaże sie, ,ze jeden jest zdrowy, a i tak się np. nieprzyjmie....To raczej mam sens jeśli jest dużo zarodków i jest w czym wybierać.Dzięki za odpowiedź!