Martaczi pierwsze miałam w Invimedzie u dr K, ICSI w kwietniu - porażka, w lipcu crio -porażka, w październiku crio -porażka ... bardzo nie podobało mi się podejście doktora do mnie, nie miałam badań, tylko "na chybił trafił" , żałuje że dałam się w grudniu zeszłego roku reklamie Invimedu, bo właśnie przez reklamę tam trafiłam. Do Invikcty trafiłam po rekomendacji dziewczyn - obu z nich się udało, obie czekają na bliźniaki. Są osoby co polecają Invimed, ja nie polecam, każdy może mieć własne zdanie, nie chcę pisać jakie przykrości mnie spotkały, chce o tym zapomnieć. Polecam Invictę, od pierwszej wizyty poczułam,że pani dr zależy na tym, aby nam się udało. I udało się. :-) Choć dziś trudno mi w to uwierzyć, bo czuje się zupełnie normalnie. Wczoraj myślałam,że zasnę na chodząco na spacerze z psem o 17stej, tak więc padłam. To chyba mój jedyny objaw póki co.