reklama

Kto po in vitro?

Właśnie wyszłam z kliniki i.... Czekam na @ i od nowego cyklu rozpoczynam przygotowania do kriotransferu. Mamy zielone światełko, brak jakichkolwiek torbieli czy zmian macicy, dostałam worek leków i do dzieła. Ależ się cieszę! [emoji3059] [emoji3059] [emoji3059] [emoji3059]

Co do moich wątpliwości pani dr stwierdziła że nie było potrzeby badać poziomu estradiolu i progesteronu, bo jestem na cyklu sztucznym. Sprawdzimy 6ylko tsh bo w lutym było 2.96 a potem już nie kazano mi badać ale to pewnie dlatego że nigdy z tarczyca nie było kłopotów..
I przy drugim podejściu dostanę acard,heparyne..
Byłaś u Staros.lawskiej?
Ona zleciła Ci acard i heparynę? Tak sama z siebie?
 
reklama
Tak, byłam właśnie u niej. Nie zleciłaby tego sama, ja pytałam kiedy i po co się to podaje, odpowiedziała mi i mówi a pani przecież miała to podane? A ja mówię że nie nic. No to teraz podamy koniecznie po transferze.
Gdybym nie zapytała, znów...
Zaraz wybuchnę [emoji36][emoji36][emoji36]
Za każdym razem pytam co możemy zrobić żeby jak najbardziej zwiększyć szanse.
Pytałam o kroplówki, leki nawet czary..
Tylko przy ostatnim transferze w dniu transferu kazała mi zbadać progesteron i dała prolutex dodatkowo.
Chce mi się ryczeć [emoji24][emoji24][emoji24]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry