reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny jak sie czulyscie po pobraniu jajeczek? Bolal was brzuch, krwawilyscie czy cos w tym stylu, czy moglyscie isc do pracy czy zostalyscie w domu na kilka dni? Ja mam miec najprawdopodobniej w poniedzialek jeszcze w piatek ide na monitoring to sie dowiem na 100%. Jstem ciekawa jak wy sie czulyscie po pobraniu jajeczek i czego moge sie spodziewac.


Ja dzien po poszlam do pracy ale prace mam siedzaca. Troszke bolaly jajniki... w sumie dobrze wziac jeden dzien po wolnego a potem juz nie ma sensu bo nic nie boli.
 
reklama
Kinga 1 dziekuje za odpowiedz. Ja najprawdopodobniej beda miala podawane 5-6cio dniowe zarodki tak mi powiedzieli w klinice, ze jest juz wszystko pewniejsze, tak podejrzewam ze moze za tydzien w piatek bedzi transfer:o
 
Mania witaj :-) ja też jestem zwolenniczką odpoczynku po punkcji i po transferze. Po punkcji byłam bardzo obolała, ciężko mi się chodziło, zależy to również ile masz pęcherzyków i jak Twój organizm znosi stymulację. Trzymam kciuki już za punkcję i transfer &&&&
 
martka - na świeżynkach miałam nacięcie na 4 kom. (w trzeciej dobie tylko do takiego etapu urosły) i ciąża była, przy rozmrażaniu do CRIO moje maleństwa od wieczora do 8 rano urosły z 4 kom. do blastka i ten został nacięty a 3 kom do 9 kom. Byłam zaskoczona świeżynki wcale tak nie rosły a tu po rozmrożeniu ruszyły z kopyta - może to normalne tempo wzrostu nie pytałam o to ale wiem, że są stopniowo ogrzewane i że w tym czasie powinny zacząc się dlaej dzielic bo to jest właśnie objaw tego, że wróciły do życia. Twoje maleństwa też się jeszcze rozwiną.
Może odezwą się inne dziewczyny po CRIO - jest nas tu kilka, z tego co pamiętam ich maleństwa też ładnie podrosły tylko nie pamiętam z ilu kom.
 
kiwisia dzięki:-) muszę dopytać na wizycie, jak to w mojej klinice jest z tym rozmrażaniem, bo podobno robią to godzinę przed transferem i zarodki niekoniecznie wtedy podejmą podział.
 
Mikmido, ważne ze jeden maluszek jest zdrowy i silny. Gratulacje:))


Dziewczyny doradźcie bo widzę, że Kinga i Gosia macie spore dawki duphastonu czy luteiny, kiedy najlepiej zrobić progesteron żeby zweryfikować czy dawki które przyjmuje są odpowiednie czy przypadkiem nie za małe? Nic lekarz nie wspominał więc chyba muszę wziąć sporawy w swoje ręce;-)
Ja miałam za niski progesteron 6,77 dlatego lekarz zwiększył dawke a progesteron robiłam w 7 dpt a ty jakie leki bierzesz i w jakich dawkach??:-)
 
Dziewczyny, przepraszam, że mnie nie było cały dzień, ale siła wyższa - nie miałam netu. Teraz też co chwilę zrywa połączenie. Wybaczcie, że nie zwracam się do Was immienie, ale boję się, że jak zacznę czytać i odpisywać, to znowu mnie wywali.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry