reklama

Kto po in vitro?

Miałam znieczulenie ale tylko miejscowe. Dostałam zastrzyk w pośladek i jakiś lek typu paracetamol przez wenflon.
Czasem tylko troszeczkę bardziej zabolało ale ogólnie to do zniesienia. Nie proponowali mi nawet całkowitej narkozy więc myślę że teraz jakbym miała to powtórzyć to na to samo znieczulenie miejscowe bym się zdecydowała.
 
reklama
Ja miałam po transferze 3X1 estrofem i 3x3 luteina dopochwowo i 3X3 podjęzykowo. Miałam duże dawki a progesteron mam ciagle na poziome 25-35. Także bez szału wszystko zależy od wchłaniania. Poziom we krwi nie jest do końca miarodajny bo np luteina dopochwowa działa miejscowo i tak ma największe stężenie. A takie bóle tez miałam zarówno przed transferem jak i po 😉😉 to wszystko hormony one daja przeróżne objawy. A tak serio to tyle lat co sobie wkręciłam ze mam objawy ciazy a test zawsze negatywny to po udanym transferze nie miałam żadnych objawow 😉
Jesteś Kochana :***
 
wszystko zależy ile się ma jajek:), a tym samym od liczby wkłuć - serio. Ale znieczulenie i w większości usypianie lekami, a nietypowa narkoza pozwalają, żeby to gładko w miarę przejść, jeśli się nie ma hiperki. No czasami niektóre leki jak tramal powodują haftowanko, tak było u mnie. Ale to rzadsze przypadki.
Czyli to tramal powoduje sensacje... a mialas domiesniowo? Mdlalas tez i spadalo Ci cisnienie??
 
Czyli to tramal powoduje sensacje... a mialas domiesniowo? Mdlalas tez i spadalo Ci cisnienie??
wiesz pewnie generalnie mieszanka leków. Mnie po tylu nakluciach po prostu bolało, więc aplikowali mi leki przeciwbolowe. I jak poprosiłam o kolejne to mi powiedziała, że może mi dać, jak mnie bardzo boli, ale jak mi da tramal to będę wymiotować. Więc pewnie tak. Ale przynajmniej przestalo boleć. Podali mi go w kroplówce. Nie mdlałam, ale byłam słaba bardzo, więc do jakiejś 14 leżałam na sali, bo nawet jeśli byłam w stanie usiąć na łóżku to od razu haftowanko. No ale, żeby nikogo nie starszyć. Wszystko do przeżycia to tylko haftowanko:)
 
zgadza sie, mam tylko problem merytoryczny czy muszę juz przekroczyc granicę wraz z wynikiem testu czy mogę go zrobić tu na miejscu w Dusseldorf
Po przyjezdzie do Dorfu robisz test i siedziesz w chacie tak dlugo jak nie ma wyniku.
 

Załączniki

  • Screenshot_20201101-140358_Chrome.jpg
    Screenshot_20201101-140358_Chrome.jpg
    397,7 KB · Wyświetleń: 91
reklama
W UK.. ja kwarantanne mogłabym w ostatecznosci przejść bo pracuje domu dlatego na święta mam nadzieję że dotrzemy i transfer sie odbedzie.. gorzej ze syn mój do szkoły tu chodzi wiec musiałby 2 tygodnie opuścić.. do tego męża kontrakt.. Ale nie wyobrażam sobie nie jechac na święta do Polski nie zależnie od transferu.... AMH najniższe w Invicta mi wyszło 0.54. Miałam tez wyższe wyniki np 1.76 w UK badane tydzień szybkiej badz 5.4 badane krótko po punkcji wiec zakłamane... cały przekrój, ale ważne jest tez AFC a tych mialam widocznych z reguły między 5 a 6 łącznie na obu a to adekwatnie wskazuje na wynik poniżej 1
Ja jutro z UK lecę do PL bo w listopadzie będę miała transfer i na chwilę obecną samolotu mi nie odwołali ale do połowy grudnia jest tylko 30 % lotów i one i tak mogą być odwołane [emoji85] mam nadzieję, że kiedyś wrócę do UK, że do meza[emoji6] jeszcze nigdy tak długo nie byłam bez niego nigdzie.. A on nie może ze mną lecieć niestety [emoji17]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry