reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dajcie spokój czarna magia :D

A ile kasy mniej wiecej płaciliście za zastrzyki??



To w ogóle pierwszy raz w życiu będę sobie robiła zastrzyk...
Nie ma strachu... Ja przed pierwszym zastrzykiem cała się telepalam, miał mi maz robić (on wprawiony w zastrzyki bo musiał robić po złamaniach) albo mialam iść do Cioci pielęgniarki. Ale weszłam do lazienki, chyba z dziesięć minut się nad nim modliłam, nim go wbiłam (dodam że wtedy mialam normalny że strzykawki zastrzyk) 🙈 aż co chwile przychodził sprawdzić czy już zrobiłam. W końcu się wbiłam w. Brzuch i jakoś poszło... Nie powiem zeby były przyjemne ale jakoś dalam radę więc i ty dasz. Dodam że bardzo boje się zastrzyków, nie wspomnę o pobieraniu krwi 🙈 był moment że wolałam. Jechav na drugi koniec miasta, zapłacić 2 razy drożej czekać dłużej na wyniki ale mniej bolało 🤣🤣🤣🙈 przy penie mialam też strach bo pierwszy raz wtedy go mialam (przygotowanie do in vitro bo przy inseminacjach mialam normalne zastrzyki) ale szwagier pokazał jak go używać i wysłał mi filmik na YouTube. Dzięki temu wiedziałam jak go urzyc i przestałam się bać że coś zepsuje. Ja osobiście płaciłam mało, nie pamiętam dokładnie ile musiała bym w rachunki spojrzeć ale miałam. Refundację. Ja mialam puregon 😉 coś około 400 zł chyba ale nie jestem pewna, aż jutro sprawdzę. Jeśli ja dalam radę to i ty na pewno dasz. Trzymam kciuki z całych sił ✊✊✊
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry