reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dostałam narazie jeden zastrzyk na 5 dni... Bemfola
Moje utrapienie 🙈 brałam go przy inseminacji... Nawet jeden zastrzyk zepsułam i musiałam dokupywać na szybko. Ale przy nim łez wylałam... Za każdym razem strach był... Brałam go dzięki Bogu tylko przez chyba 5 dni. Nie pamiętam dokładnie. Przy in vitro mialam w takim penien. Nie chcę Cie straszyć (może po prostu ja jestem taka pechowa) ale uważaj robiąc zastrzyki nim bo łatwo zniszczyć cały zastrzyk ... On mnie akurat kosztował jeden zastrzyk 180 zł dokładnie i na niego refundacji nie miałam... Ale tak dla śmiechu opowiem wam moja pierwsza sytuację z tym zastrzykiem 🙈 w związku z tym że w rodzinie mam farmaceutę to poszlam do apteki robić ten zastrzyk, i tak siadam i mówię "mow co mam robić bo pierwszy raz robię ten zastrzyk" i po kolei robię wszystko i już mam robić zastrzyk podkładam pod brzuch i myślę sobie nic nie czuję... A przecież zawsze czułam jak wbijałam igłę, no nic może się wysunie jak nacisnę... Naciskam a tam dalej nic nie czuję... Myślę sobie Boziu jakie fajne zastrzyki takie bezbolesne.... Wstaje z krzesła i co kurna widzę.... Z tego wszystkiego nie zdjelismy tej drugiej osłonki na igłę... Cala zawartość zastrzyku wypłynęła 🤦‍♀️🤷‍♀️ (dlatego jest moim utrapieniem bo później cały czas się trzęsłam jak robiłam te zastrzyki 🤦‍♀️) " i na szybko zamawiamy kolejny zastrzyk abym mogła zrobić tyle co lekarz kazal... Pozniej jeszcze musiałam dokupywać bo oczywoscie okazało się że ich za mało mialam... Az chciałam zapytać lekarza czy mogę mieć jakieś inne bo ich się boję robić 🤣🤣🤣🤣🙈
 

Załączniki

  • Screenshot_20201103_222300.jpg
    Screenshot_20201103_222300.jpg
    56,4 KB · Wyświetleń: 83
Moje utrapienie 🙈 brałam go przy inseminacji... Nawet jeden zastrzyk zepsułam i musiałam dokupywać na szybko. Ale przy nim łez wylałam... Za każdym razem strach był... Brałam go dzięki Bogu tylko przez chyba 5 dni. Nie pamiętam dokładnie. Przy in vitro mialam w takim penien. Nie chcę Cie straszyć (może po prostu ja jestem taka pechowa) ale uważaj robiąc zastrzyki nim bo łatwo zniszczyć cały zastrzyk ... On mnie akurat kosztował jeden zastrzyk 180 zł dokładnie i na niego refundacji nie miałam... Ale tak dla śmiechu opowiem wam moja pierwsza sytuację z tym zastrzykiem 🙈 w związku z tym że w rodzinie mam farmaceutę to poszlam do apteki robić ten zastrzyk, i tak siadam i mówię "mow co mam robić bo pierwszy raz robię ten zastrzyk" i po kolei robię wszystko i już mam robić zastrzyk podkładam pod brzuch i myślę sobie nic nie czuję... A przecież zawsze czułam jak wbijałam igłę, no nic może się wysunie jak nacisnę... Naciskam a tam dalej nic nie czuję... Myślę sobie Boziu jakie fajne zastrzyki takie bezbolesne.... Wstaje z krzesła i co kurna widzę.... Z tego wszystkiego nie zdjelismy tej drugiej osłonki na igłę... Cala zawartość zastrzyku wypłynęła 🤦‍♀️🤷‍♀️ (dlatego jest moim utrapieniem bo później cały czas się trzęsłam jak robiłam te zastrzyki 🤦‍♀️) " i na szybko zamawiamy kolejny zastrzyk abym mogła zrobić tyle co lekarz kazal... Pozniej jeszcze musiałam dokupywać bo oczywoscie okazało się że ich za mało mialam... Az chciałam zapytać lekarza czy mogę mieć jakieś inne bo ich się boję robić 🤣🤣🤣🤣🙈

wygląda jak zestaw małego chemika :errr:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry