reklama

Kto po in vitro?

Mi lekarz mówił, że jakość jest ważniejsza niż ilość. Bo można mieć 15 pęcherzyków, ale będą marnej jakości i też nic z tego że było ich dużo.
Ja mam zanizone amh, więc też nie liczyłam na cuda, ale w sali ze mną też była jedna kobieta która miała też tylko 4
Jeśli AMH jest w normie to 3 czy 4 rosnące pęcherzyki jest za mało. Wtedy lepiej przerwać symulację, podejsc na innych lekach i zobaczyć co się wydarzy.
 
reklama
Mi lekarz mówił, że jakość jest ważniejsza niż ilość. Bo można mieć 15 pęcherzyków, ale będą marnej jakości i też nic z tego że było ich dużo.
Ja mam zanizone amh, więc też nie liczyłam na cuda, ale w sali ze mną też była jedna kobieta która miała też tylko 4
Ja z kolei jak na mój wiek mieszczę się w normie a na stymulację po prostu nie reaguję albo reaguję słabo jestem z kategorii poor 😅 tak mówił lekarz, to jakby tak się trzymał takich wytycznych to już nawet in vitro nie byłoby dla mnie.
 
Dlatego też mówię, że dziwne takie wytyczne, bo każdy jednak jest inny i nie da się ustalić minimalnej liczby pęcherzyków, które umożliwiają transfer. Na koniec wystarczy nam ta jedna dobra komórka [emoji4]
Ja z kolei jak na mój wiek mieszczę się w normie a na stymulację po prostu nie reaguję albo reaguję słabo jestem z kategorii poor [emoji28] tak mówił lekarz, to jakby tak się trzymał takich wytycznych to już nawet in vitro nie byłoby dla mnie.
 
Ja przy 2 stymulacji miałam chyba 9 tylko każdy innej wielkość i bo każdy rósł w swoim rytmie 😂 I dojrzała była 1 szt ....
Wtedy miałam biochemiczna z tego 1 zarodka podanego w 2 dobie bo strach było trzymać dłużej....
Mi pobrali 9 A tylko 4 były dojrzałe A z tego do 5 doby przetrwała tylko jedna. A zapowiadało się, że będzie ich ok 15 😜
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry