reklama

Kto po in vitro?

Jak mówią jak nie urok to... no i niestety mi się to przytrafiło i się zaś martwię, bo przeważnie u mnie to oznaka, że organizm się oczyszcza. Masakra. Chyba zeświruję do soboty. Już chciałabym znać wynik. Obojętnie jaki on będzie.


Kinga mam rozumiec - ze to dokonczenie przyslowia cie dopadlo?? Kurde to u mnie tak samo i to od 3 dni - codziennie rano musze leciec do toalety ale bym nie pomyslala ze to zly objaw - no teraz to mnie nastraszylas...


Zapomniałabym o najwazniejszym podchodze do crio juz w tym cyklu wiec juz poprosze o kciuki i mase fluidków by tym razem sie udało :-D

TeQuila - musi sie udac tym razem - juz trzymam kciuki, ciesze sie ze nie musisz juz dluzej czekac - a juz wiesz kiedy dokladnie transfer??
 
reklama
zuzia dostaniesz po tylku za takie zle mysli zapamietaj sobie jedno WSZYSTKO JEST I BEDZIE DOBRZE!
co do transferu nie wiem jeszcze poki co mam ustalone terminy zabiegów ktore maja dwukrotnie zwiekszyc szanse na zagniezdzenie sie dzieciaczków w brzuszku ;) trasfer bedzie mniej wiecej ok 20 marca znaczy tak wychodzi z moich obliczen :-)
 
zuzia dostaniesz po tylku za takie zle mysli zapamietaj sobie jedno WSZYSTKO JEST I BEDZIE DOBRZE!
co do transferu nie wiem jeszcze poki co mam ustalone terminy zabiegów ktore maja dwukrotnie zwiekszyc szanse na zagniezdzenie sie dzieciaczków w brzuszku ;) trasfer bedzie mniej wiecej ok 20 marca znaczy tak wychodzi z moich obliczen :-)

Przepraszam -- juz sie poprawiam:)

A co to za zabiegi ktore maja zwiekszyc szanse??
 
no i nie chce juz slyszec ani słowa zwatpienia i od tej chwili juz same pozytywne mysli moja droga
a te zabieg to endometrium scratching podobno bolesny i nie przyjemny zabieg ale nie zastanawialam sie ani chwili nad podjeciem decyzji w koncu czego sie nie robi dla dzieciaczków ;)
 
no i nie chce juz slyszec ani słowa zwatpienia i od tej chwili juz same pozytywne mysli moja droga
a te zabieg to endometrium scratching podobno bolesny i nie przyjemny zabieg ale nie zastanawialam sie ani chwili nad podjeciem decyzji w koncu czego sie nie robi dla dzieciaczków ;)

Pierwszy raz slysze o tym... ale jakby mi to mialo pomoc to tez bym sie zdecydowala - juz tak duzo przeszlismy dla tych maluszkow ze juz nic nas nie jest w stanie powstrzymac:)
 
zgadza sie dlatego ja tez nie wahałam sie ani chwili tez nie słyszałam dopiero moja lekarka mi o tym powiedziala mam nadzieje ze pomoze to moim babelkom ze mna zostac :-)
 
Zuzia2011 - przepraszam, że cię wystraszyłam. Po prostu ciut świruję i szukam dziury w całym. W zasadzie jakieś różne rzeczy mogą być po prostu od nadmiaru leków ( ja mam teraz zwiększony progesteron w ogóle w formie dowcipnej i doustnej też).

Ps. Schizę mam po naturalnej ciąży taką, nie wiem czy to przypadek czy nie, ale akurat w tym czasie co się źle działo tak właśnie miałam.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry