reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ale super że już działasz ❤️.
Na razie to próbuję nie zwariować 😂😂😂 Ja nie mogę stać w miejscu, naprawdę zawsze powtarzam że muszę być szybsza od depresji. Nawet swoją biżuterię już wystawiłam na aukcję, żeby jak najszybciej kasę zdobyć. Mąż nie chciał się zgodzić bo to prezenty od niego, ale dał się przekonać, że złoto szczęścia mi nie da a dzieciątko tak 😁
 
No ja wlasnie tak nie umie - wszystko zawsze chomikuje bo mi szkoda i jakos bym nie chciala zeby inne kobiety chodzily w moich ciuchach - przez to szafa sie oczywiscie nie domyk ale jakmam gdzies wyjsc to oczywiscie nie w co sie ubrac i Łukasz mi dogryza ze w szafie to przeswity ;) My mieszkamyw duzym dwupietrowym domu i raz na dwa tygodnie przychodzi do nas taka zaprzyjazniona Zocha i sprzata takie glowne porzadki - ja teraz ledwo sie ruszam wiec mam to szczerze Ci powiem w duu....pce jak jest brudno. Wychodze z zalozenia ze jesli w kuchni, lazience i sypialni jest porzadek to cala reszta mnie juz nie obchodzi ;)
Ja też nie jestem mistrzynią porządków. Ale mam taką fazę, że nie mogę czuć żadnego syfka pod kapciami. I wiecznie latam z miotłą albo z odkurzaczem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry