Życie pisze swoje scenariusze, zaczęłam się starać mając 26lat i zawsze priorytetem było założenie rodziny a dopiero na drugim miejscu dobra praca, mieszkanie już mieliśmy własne więc ta kwestia odpadła. No, ale życie zdecydowało inaczej i nie mogłam żyć tylko nadzieją, że kiedyś się uda więc wiedziałam, że muszę żyć tak aby niczego nie żałować a nie czekać na coś co nigdy może nie nastąpić, zmieniałam pracę tyle raz aż trafiłam tu gdzie jestem, robiłam kursy, studia podyplomowe, jeździłam gdzie chciałam i ile chciałam, wypady weekend, finalnie zaszłam w ciążę mając 34lata i mając już sytuację materialną stabilną i coś już przeżyłam, widziałam.