Ja zanim potwierdziłam endometriozę laparoskopowo miałam bardzo bolesne okresy (w sumie od zawsze), na które (również od zawsze) brałam antykoncepcję (i to pomagało). Schody zaczely się jak odstawiłam anty żeby zachodzić w ciążę, wszystko niby było ze mna ok, ale po sześciu miesiącach zaczęłam odczuwać bóle w pachwinie/nodze i w trakcie okresu przy wyproznianiu. Potem już było tylko gorzej, dosłownie z tygodnia na tydzień, endometrioza mnie niemal unieruchomiła. Poszłam z tymi ultra bólami do noweho ginekologa i ten już w trakcie badania palcami wyczuł unieruchomiona szyjkę macicy. W międzyczasie zwykle usg transwaginalne wykazało torbiele czekoladowe na obu jajnikach. Potem usg endometriozy w szpitalu medicover i raz dwa operacja...5 godzin na stole, ale uwolnili mi wszystkie widoczne ogniska, w tym jelita i nerwy podbrzuszne (stad bóle w nogach). I tak jak było wszystko super, przez rok, tak po stymulacji do ICSI niestety wróciły bóle przy wyproznianiu i w niektórych Pozycjach w seksie...miesiąc temu skonczylam nawet w trakcie miesiaczki na SORze, bo jakiś dziwny silny ból mi promieniował w bok...żadne badanie nie potwierdziło niczego innego niż najprawdopodobniej zrosty endo (ale bez specjalistycznych badań to jest wróżenie z fusów). No, ale liczyłam się z takim skutkiem po stymulacji

Czego się nie robi dla gówniaków