Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Krążek i szew to ciała obce, na nich osiadają bakterie , rozwijają się i infekcja gotowa. Cześć kobiet z zabezpieczona szyjka nieczego nie odczuwa, żadnych leków nie musi brać. Jest gdzieś artykuł w ginekologii po dyplomie, około połowa kobiet na szwach miała ecoli..nie chce ciebie straszyć, nie masz objawów infekcji to jest bardzo dobry znak. Chcę abyś była świadoma ryzyka i robiła co jakiś czas kontrolnie wymaz. Natomiast na razie bym szczególnie nie martwiła się, już kilka tygodni i nic złego się nie dzieje, także w kontekście krwiaka. Czasem lekarz coś palnie, a my myślimy zaraz o najgorszym.Dzięki, ja nie podejrzewam wycieku wod, wod na usg jest duzo. Bardziej zmartwila mnie ta teoria o zwiększonym ryzyku infekcji ale przez krwiaka bo stara krew to pożywką dla bakterii, nie przez szew. Pessar zwiększa ryzyko infekcji przy jego noszeniu. Szew później nie stwarza s w sobie takiego ryzyka bo jest zaszyty wewnątrz. Ryzyko infekcji przy szwie jest w trakcie jego założenia lub tu po, tak mówili mi lekarze, później już nie a ja miałam go założonego prawie 5 tygodni temu. Luteiny dopochwowo od czasu krwawienia nie stosuje, zamieniłam na doustny duphaston. Lekarz Polski i angielka lekarka potwierdziły żeby nie pchać tam paluchów i zamienić ją już to na doustny. Choć dwóch innych co innego gadało. Bardzo te diagnozy i zalecenia różnych lekarzy się różnią.. Mi tu za każdym razem mocz badaja, wymaz tylko w szpitalu miałam 2 razy i było ok , najszybciej mogą mi zrobić jak będę za 3 tygodnie w klinice Preterm Labour. Ogólnie jak szyjka dluga I zamknięta niby mniejsze ryzyko infekcji. Ja żadnych objajow infekcji nie odczuwam. Mogę sobie jedynie takie testy domowe w necie zamówić aby badać pH w pochwie czy nic się tam nie robi. Myślę tylko co brać aby naturalnie hamować takie infekcje. O jakich lekach piszesz ze sobie podawałaś? Jak wogole byłaś w stanie rozpoznać ze masz infekcje sama? Ja nic dopochwowo nie stosuje oprócz tego że od wczoraj zaaplikowałam lactovaginal i myślałam aby co 3 dni brać jedna kapsułkę, to przecież ma przynieść dobry efekt any nie odwrotny. Wiesz mi z odejściem wod i pęknięciem pęcherza kojarzy się tylko natychmiastowy poród wiec słowa lekarki mną dzis zdruzgotały mimo iż wiem że to teoretyczne ryzyko głównie ale na bani mi siedzie bardzo.. Już męża po kiszonki i maślanki do sklepu wysłałam
No chyba Ci się jednak udało mnie nastraszyćKrążek i szew to ciała obce, na nich osiadają bakterie , rozwijają się i infekcja gotowa. Cześć kobiet z zabezpieczona szyjka nieczego nie odczuwa, żadnych leków nie musi brać. Jest gdzieś artykuł w ginekologii po dyplomie, około połowa kobiet na szwach miała ecoli..nie chce ciebie straszyć, nie masz objawów infekcji to jest bardzo dobry znak. Chcę abyś była świadoma ryzyka i robiła co jakiś czas kontrolnie wymaz. Natomiast na razie bym szczególnie nie martwiła się, już kilka tygodni i nic złego się nie dzieje, także w kontekście krwiaka. Czasem lekarz coś palnie, a my myślimy zaraz o najgorszym.
Leki brałam : macmiror, gynazol, piamofucin.....i inne dziadostwa szpitalne, choć potem zwyczajnie zamiast ich tabletek brałam swoje.
No to jednak efekt odwrotny bo pisząc ze infekcja gotowa i mam być świadoma ryzyka to gorzej niż to co mi lekarka nagadala dzis... Dobra jesteś w straszeniu jednak.. przepraszam ale chyba przestanę się udzielać na forum bo nie chce czytać takich rzeczyKrążek i szew to ciała obce, na nich osiadają bakterie , rozwijają się i infekcja gotowa. Cześć kobiet z zabezpieczona szyjka nieczego nie odczuwa, żadnych leków nie musi brać. Jest gdzieś artykuł w ginekologii po dyplomie, około połowa kobiet na szwach miała ecoli..nie chce ciebie straszyć, nie masz objawów infekcji to jest bardzo dobry znak. Chcę abyś była świadoma ryzyka i robiła co jakiś czas kontrolnie wymaz. Natomiast na razie bym szczególnie nie martwiła się, już kilka tygodni i nic złego się nie dzieje, także w kontekście krwiaka. Czasem lekarz coś palnie, a my myślimy zaraz o najgorszym.
Leki brałam : macmiror, gynazol, piamofucin.....i inne dziadostwa szpitalne, choć potem zwyczajnie zamiast ich tabletek brałam swoje.
Mojego męża też głową bolała. Ale chyba za duża dawka byłaOoo to ciekawe
Najważniejsze, żeby dobrze się skończyła![]()
Trzymamy MireczkoDziewczyny odeszly mi wody.. Czekam na rozwarcie, trzymajcie kciuki proszę![]()