roxii wiem jak to jest jak sie wszystko analizuje i szuka odpowiedzi juz teraz, jestesmy sceptycznie nastawione bo tyle razy juz to przerabialysmy ze czlowiek juz jest w pelni profesjonalny, ja tez wole wiedziec nawet najgorsza prawde i latwiej jest mi z nia sobie poradzic niz z niepewnoscia i falszywymi nadziejami, pomimo wszystko mysle ze wstrzymaj sie z przekreslaniem wszystkiego do bety, niech ona pokarze i tyle, nie badz zrezygnowana, cuda sie zdarzaja, testy nie sa wyznacznikiem niczego( stezenie rosnie roznie w roznych ciazach i na roznym etapie i zarodki tez sie od siebie roznia i daja inna bete pomimo ze sa z tego samego dnia i od tej samej pary), wiem dla ciebie cos pokazuja, ale postaraj sie na to nie patrzec, nadzieja umiera ostatnia nie musisz szalec ze sie udalo czy nie najlepszy jest spokoj i relaks-jest weekend, jakby nie bylo! co ma byc to bedzie
co do mnie to to byla blastocysta wiec tez mysle ze 9dpt powinno cos byc, chociaz przy moim udanym razie test 13dpt pokazal wyrazna ale slaba kreske przy becie ponad 400 wiec nie wiem jakby to wygladalo 4 dni wczesniej...no nic jeszcze mam czas zeby pomyslec kiedy, co i jak, trzymaj sie!!! pamietaj jestesmy cholernie silne
aaaa prawie zapomnialam chcialam was zapytac o acard, bo sobie go zapodalam i biore po 1 tabletce od konca mojego ostatniego okresu i tak jakos wczoraj zapomnialam, lekarz nie powiedzial mi jak dlugo to brac bo inicjatywa byla moja i tylko przytaknal ze moge ale sama nie wiem czy nadal jest to konieczne a wiec pytanie: jak dlugo bralyscie i jak wygladalo odstawianie, moze powinnam brac teraz np.co drugi dzien, sama nie wiem...pomocy