reklama

Kto po in vitro?

Więc ja już po wizycie.....:-):-):-):-):-) jestem szczęśliwa :-D:-D:-D
Zaczynam od tego cyklu .@ ma przyjść 2-go kwietnia ( znając życie znów się spóźni ). Dał mi Menopur 75, Gonal 150 i Encorton 2x 5mg.
Wyniki mam super: toxo awidność wysoka a wymaz jak u dziewicy :szok:
Jest tylko mała cystka 12mm na prawym jajniku, ale stwierdził,że nie powinna zaszkodzić.
Szłam ulicą i śmiałam się do siebie , aż facet z psem się za mną oglądał...pewnie myślał, że wariatka...ale co tam ..może w kwietniu zdążę być mamą :-)
Pytałam o amniopunkcję....odradził, powiedział ,że po in vitro często są zafałszowane wyniki
Kochane dziękuję za wszystkie kciuki
 
reklama
Asiula, to super, że za moment zaczynasz staranka:-D
Na pewno kwiecień będzie należał do Ciebie. Zresztą życzę Ci tego z całego ♥

556812_454676451271922_1141552144_n.jpg
 
Hope - ściskam Cię z całych sił. Wiem, że nic Cię teraz nie pocieszy ale przecież nie wszystko stracone - armia się wzmocni i uda się naturalnie:-) a myślałaś o IUI skoro plemniki są to szanse na powodzenie też.
Lawendowy -życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
Molla- spokoju, spokoju i jeszcze raz spokoju, mam nadzieję, że maluszki zamieszkały sobie w Twoim brzuszku. Może jakieś bajeczki na ukojenie nerwów.
Jakieś zarazy latają francowate nawet to wstrętne zimno je nie wytukło. Ja niestety złapałam rota i od poniedziałku fatalnie się czuję, już było lepiej ale diabeł mnie podkusił żeby nakarmić Zuzkę i zjeść na obiad mięsko i ziemniaki- teraz cierpię znowu mnie mdli. Buuuu, ale jak tu jeść same suchary skoro maleństwo je to co ja?
Trzymam kciuczki za wszystkie nioski i czekające na test.
 
Asia pewnie ze zdazysz:))
Roxii staram się o dzidziusia już 6 lat i przez ten czas zrobiłam już z milion badań i kilku profesorów i nic. To znaczy niby jest super bo wszystkie badania mam rewelacyjne i mąż tez a problem jest. Nie mogę zajść w ciążę (4 na przełomie już 7lat) a jak już znajdę to nie mogę jej utrzymać :( nawet jedna pani doktor stwierdziła ze może my ze sobą nie możemy. Zrobiliśmy kariotyp nawet dwa razy w pól i uk i jest ok. Myślałam nad zrobieniem PGd tak jak gotadora ale w uk kosztuje to 3 tys funtów i mój gin z pól mi to narazie odradzil( bo wiek i ze to 1 raz). Zobaczymy co los da. A jak ty się czujesz masz jakieś objawy ciazowe?:)
 
Jogo kurcze sporo przeszłas, przykro mi:sorry: Mam nadzieję, że in vitro wam pomoże i zostaniecie w końcu rodzicami, mocno trzymam za to kciuki:tak:
Ja dziękuję, czuje się dobrze, narazie nie mam żadnych objawów typowo ciążowych poza bolącymi i wielkimi piersiami:-D Czekam na pierwsze usg, zeby się upewnić ze jest fasolka, bo jak narazie to ciężko mi uwierzyć że coś tam jednak jest:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry