Oj tak ja psychicznie wewnętrznie przeżywałam wszystko od tego jaka jestem biedna i dlaczego tylko nam jest tak pod górkę taka prawie deprecha po stan motywacji i obwinianie siebie że się tak późno za dziecko biorę bo do tej pory inne rzeczy były ważne a ja myślałam że jak będę chciała to będzie a tu klops i załamka. Przy czekaniu na kariotypy wariowalam wewnętrznie. No ale na zewnątrz dla wszystkich luz blues.Uhuhuhuhu ja to miałam już jakaś dwubiegunowke chybaale podobnonkazda kobieta ja ma.