magda_lena85
Fanka BB :)
Ja miałam bardzo długi cykl po punkcji - 32 dni chybaDziewczyny jak u was z owulacją w cyklu po punkcji?? Ja powinnam mieć jutro i nic się nie zapowiada. Ani śluzu, ani bólu. Zrobiłam testy owu i nigdy nie były tak białe.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja miałam bardzo długi cykl po punkcji - 32 dni chybaDziewczyny jak u was z owulacją w cyklu po punkcji?? Ja powinnam mieć jutro i nic się nie zapowiada. Ani śluzu, ani bólu. Zrobiłam testy owu i nigdy nie były tak białe.
Kochana, bardzo współczuje. Ja uparłam się na poród naturalny w 22 tc natomiast nie było łatwo. Lekarze mocno cisnęli na cesarkę żeby nie ryzykować mojego zdrowia ale ja byłam już po jednej cesarce i nie chciałam tam zostawać tyle w szpitalu. Podali mi czopki o oksytocynę ale trwało to prawie 24h natomiast miałam cudowną polozna dzięki której się udało naturalnie. Wypuścili mnie jakoś po 1,5 dnia.Również Ci współczuję!Ja również mam rodzic naturalnie
przeraża mnie to na maxa
ale wiem, że to lepsze niż jakby mieli grzebać. Choć i tak będą sprawdzać pod narkozą.
Mam tylko nadzieję, że uda się ustalić co się zadzialo. 1 ciąża naturalna zakończyła się jakoś w 7tyg z innym partnerem, a teraz w 18tyg z in vitrozarodek super 4aa. Coś innego musiało się za dziać
![]()
Ja biorę tabletki, wiec u mnie nie będzie. Ale u mnie to celowe, bo w kolejnym cyklu zaczynam stymulacje.Dziewczyny jak u was z owulacją w cyklu po punkcji?? Ja powinnam mieć jutro i nic się nie zapowiada. Ani śluzu, ani bólu. Zrobiłam testy owu i nigdy nie były tak białe.
Ja wychodząc w pt ze szpitala dostałam tabletkę. Powoli zaczynają się bóle, jakaś krew. Mam nadzieję, że pójdzie sprawnie. Pierwszy poród i w takich okolicznościachKochana, bardzo współczuje. Ja uparłam się na poród naturalny w 22 tc natomiast nie było łatwo. Lekarze mocno cisnęli na cesarkę żeby nie ryzykować mojego zdrowia ale ja byłam już po jednej cesarce i nie chciałam tam zostawać tyle w szpitalu. Podali mi czopki o oksytocynę ale trwało to prawie 24h natomiast miałam cudowną polozna dzięki której się udało naturalnie. Wypuścili mnie jakoś po 1,5 dnia.
Co do badań to wysyłaj sama! Nam nikt tego nie zaproponował i były tylko histpat ze szpitala z których nic nie wynikało. Potem każdy lekarz mówił że szkoda bo nie wiadomo było gdzie szukać i tak spędziłam cały rok na diagnostyce ale powodu nie poznalam do teraz.
Jeśli mogę coś podpowiedzieć to bądź dla siebie dobra i daj sobie czas. Żałoba to bardzo ważny moment żeby potem moc jako tako podejść do kolejnych starań mimo ze lek zostaje na zawsze to jednak bez porównania z tym co miałam wcześniej. Myśle o tobie ciepło i ściskam![]()
To była 1 próba in vitro i z sukcesem. Wcześniej 3 inseminacje i cisza. Czeka jeszcze 5 bałwankówU mnie zaczęło się ok 18 i przed 22 było już po, do północy jeszcze miałam skurcze i mocno krwawiłam a o 1:00 podali mi kroplówkę, coś przeciwbólowego lub rozkurczowego i na sen. Za ciekawie chyba nie wyglądałam bo zabronili mi wstawać tylko podali pilota i dzwonić w razie czego kolwiek, w sumie to byłam tak padnięta że szybko odpłynęłam. Mam nadzieję że u ciebie pójdzie szybko i jak najmniej boleśnie, wystarczy już ten ból psychiczny. Wykonujecie badania na własną rękę czy tylko te hispatologiczne w szpitalu? U nas to był 5 transfer, pierwsze 3 beta 0, 4 transfer biochemiczna i ostatni w końcu ciąża ale z problemami.
A jak szyjka? Może szyjka się skróciła na tyle ze wody odeszły.To była 1 próba in vitro i z sukcesem. Wcześniej 3 inseminacje i cisza. Czeka jeszcze 5 bałwankówZobaczę co w szpitalu zaproponują. Z jakiegoś powodu wody odeszły
a Kropek jeszcze walczył, na następny dzień się okazało, że serce przestało bić. Sądzę, że to nie wina Kropka tylko coś ze mną.
Niestety liczyłam pierwszy dzien w czwartej wtedy kiedy dostałam krwawienie. I estrofem zaczęłam brać od piątku. Mam nadzieję że to nie będzie miało dużego wpływu.Dziesiejszy
W zeszłej ciąży w 9 tygodniu też miałam plamienia, ale okazało się, że to od krwiaka. Miałam odpoczywać. Powodów może być kilka, choćby zbyt niskie stężenie progesteronu, nie wiem jakie masz? Póki co, nie jechałabym jeszcze do szpitala, chyba, że pojawi się żywa krew i będzie jej dużo..Dziewczyny, proszę o radę . Jestem w 8 tc (8+0). Dzisiaj rano na bieliźnie miałam dość duże ślady ciemnobrązowej krwi. Teraz na papierze toaletowym wydzielina też jest zabarwiona. Nie mam za bardzo bóli. Do mojej lekarki się niedodzwonię, bo jest na urlopie. Myślicie, że powinnam zgłosić się do szpitala? W środę mam planowana wizytę. Czy poczekać do wizyty? Biorę też accard i neoparin więc może przez to to plamienie?