Wiesz ale to takie trudne. Tyle już historii słyszałam i jakoś dzielnie to przeszłam ale dziś mnie ta koleżanka dobiła. Ja wie że ona sama z siebie nie chciała dziecka tylko partner tego chciał. I ona będzie matką a ja nie...
Z całego serca

życzę Ci szczęśliwego rozwiązania bo wiesz jaki to ból i wiem że zasługujesz na to dzieciątko bo ty na pewno będziesz je kochać całym sercem. Który to tc? Na jakim protokole szlas? Sztuczny cykl?
Ja się nie podniosłam jeszcze ale chcę spróbować mam dwie blastki. Czekam na okres i chyba będę próbować w tym cyklu albo w kolejnym. Nie można stać w miejscu bo na naturę jak widać nie ma co liczyć. Jeśli się nie uda przy tych dwóch blastkach co mam to będę myśleć powoli o adopcji bo dłużej już psychicznie nie dam rady.
Działaj, działaj Kochana jak najszybciej, nie ma na co czekać

.. Ja po tamtym poronieniu, miałam odczekać 2 cykle i zabierać kolejną blastkę, ale nie zrobiłam tego. 2 transfery i 2 poronienia dały mi do myślenia, czy oby kolejna 3 blastka nie będzie też wadliwa genetycznie.. Zostawiłam ją i przeszłam kolejną stymulację z pięknym wynikiem i mialam 3 z 5 zdrowe blastki. Tamta, pozostawiona blastka też została przebadana, okazała się jednak chora. Szczęście w nieszczęściu, że jej nie brałam.. Obecnie jestem w 9 tygodniu ciąży. Czas pokarze, jak się wszystko zakończy. W tamtych 2 ciążach panikowałam, jak czułam, że mi się coś tam dołem wydziela

, biegałam co chwilę do toalety, jak brzuch zabolał i sprawdzałam czy nie krwawie. W tej ciąży jest wszystko inaczej, nie ma paniki, nie biegam do toalety sprawdzić czy to krew mi się wydziela, czy z tabletki dopoch.. nie umiem powiedzieć, dlaczego, ale jest jakiś spokój, może obojętność

. Postanowiłam z mężem, że jak teraz się nie uda, to dajemy sobie spokój, idziemy dalej razem przez świat... i wiem, że będziemy szczesliwi. Trzymam kciuki za Ciebie





