reklama

Kto po in vitro?

Hej, też o tym myślimy gdyż nie chcemy dawac naszych 2 dobrych zarodków do adopcji w mieście z którego pochodzimy a Invicta nie stosuje żadnej selekcji geograficznej aby biorcy byli z innych rejonów. Nie miałam problemu z oddaniem do adopcji ale nie chce and moi synowie kiedyś nieświadomie poznało swoje biologiczne rodzeństwo. Przy dawstwie lokalnie są a to większe szanse niestety...
tak zgadzam sie, bezsensowna polityka kliniki, ze nie stosuje dywersyfikacji geograficznej, dla wielu ludzi to moze byc problem bo tak jak mowisz nie chcesz np zeby Twoje dzieciaki spotkaly np w szkole swoje rodzenstwo.
 
reklama
tak zgadzam sie, bezsensowna polityka kliniki, ze nie stosuje dywersyfikacji geograficznej, dla wielu ludzi to moze byc problem bo tak jak mowisz nie chcesz np zeby Twoje dzieciaki spotkaly np w szkole swoje rodzenstwo.
Z tego co wiem jakieś kliniki taka dywersyfikacje stosują tylko nie wiem jakie, pewnie nie w Polsce... My u tak na stałe w Gdańsku już od lat nie mieszkamy, mimo to regularnie odwiedzamy bo mamy tu dom i mieszkanie. Moj starszy syn chodzi już do szkoły ale nie wiadomo co będzie za x lat.. Może jeden z nich zdecyduje się wrócić ( jak już nowa władza posprząta syf jaki wyrządził PIS... A to może zająć...) Pozatym jak jesteśmy kilka razy do roku w Trójmieście mogłabym mieć jakiś dziwny film zaglądania ludziom do wózków i szukania podobieństwa.. wolelibyśmy tego uniknąć
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry