• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hej dziewczyny wczoraj byłam na wizycie po nieudanym transferze lekarka powiedziała mi że skoro znów się nie udało to może być problem z komórkami jajowymi w późniejszym stadium rozwoju zasugerowała że możemy spróbować podnieść jakość komórek suplementami przez 3 miesiące i dostymulowac mnie żeby było więcej zarodków i najwyżej zrobić jeszcze później Bedanie zarodków albo zdecydować się na adopcje zarodka. Nie wiem co robić czy któraś z Was miała problemy z komórkami i udało się poprawić ich jakość i uzyskać ciążę??
Z tego co pamietam to miałaś wszystkie zarodki najwyższej klasy - tak pisałaś. Jeżeli są faktycznie klasy 4AA, 5AA to jakie słabe komórki jajowe?
Badanie zarodków mogłoby rozwiać wiatpliwosci do materiału genetycznego w embrionach. Jednak wątpię a żeby wszystkie zarodki były wadliwe genetycznie. Niemniej jednak to się zdarza, jeżeli rodzice mają np. Niepoprawny kariotyp.
Przy dobrych zarodkach i kilku transferach skłaniającym się do zmiany kliniki. Zrobienia badań np. Histeroskopii, ERA, UMA itp. bo problemem tutaj jest RIF moim zdaniem a nie komórki jajowe. AZ nie rozwiąże problemu jeżeli jest problem z implantacją.
 
Z tego co pamietam to miałaś wszystkie zarodki najwyższej klasy - tak pisałaś. Jeżeli są faktycznie klasy 4AA, 5AA to jakie słabe komórki jajowe?
Badanie zarodków mogłoby rozwiać wiatpliwosci do materiału genetycznego w embrionach. Jednak wątpię a żeby wszystkie zarodki były wadliwe genetycznie. Niemniej jednak to się zdarza, jeżeli rodzice mają np. Niepoprawny kariotyp.
Przy dobrych zarodkach i kilku transferach skłaniającym się do zmiany kliniki. Zrobienia badań np. Histeroskopii, ERA, UMA itp. bo problemem tutaj jest RIF moim zdaniem a nie komórki jajowe. AZ nie rozwiąże problemu jeżeli jest problem z implantacją.
Histeroskopie miałam robiona wyszło okej test era też miałam robiony i wyszło spore przesunięcie miałam robiona stymulacje pobrali chyba ponad 20 komórek z czego wyszło tylko 2 ładne blastocysty i żadna się nie zaimplantowala było używane nasienie dawcy miałam robiona też biopsje endometrium i cd 138 tam wyszedł duży stan zapalny który został wylecznoy
 
reklama
Ee tam to jeszcze nie czas na stresy :) rano mialam USG u poloznej bo potem wizyta telefoniczna i podejrzalam, że na lewym jajniku rośnie ładny pęcherzyk. Na oko wydawał się całkiem duży już :)
Żeby u mnie też był [emoji3059][emoji3059] ja mam takiego pecha, że mimo, że zawsze był teraz nie będzie [emoji85] Moje koleżanki z pracy potwierdzają. Zawsze jak się śpieszę jest wypadek. Jak mi zależy to się nie udaje. Wszystko co wybieram i kupuję jest zepsute[emoji38] Moj mąż zabrania mi wybierać już.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry