A o Czechach nie mysleliscie??Ja walczę o dziecko już 10 ... Od momentu jak jesteśmy małżeństwem... W klinice pierwszy raz byliśmy 6 lat temu ... Ale później przed kilka lat musieliśmy dojrzeć do decyzji o dawcy ... I tak już siedzimy 3 lata w klinice ...Mam nadzieję że teraz się uda ... Nam pozostały już tylko szczepienia ... Wszystkiego chyba próbowaliśmy... Eh.... Czas pokaże co będzie ... Najważniejsze że się nie poddaje i walczę zawzięcie .... Jak to mówią do trzech razy sztuka ... Mam nadzieję że ten raz przyniesie same dobre wyniki i będzie trójka
![]()