Cześć Dziewczyny! Chciałabym dołączyć do waszego wątku

starania od 2 lat, w międzyczasie 1 co i dwie biochemie. Brak jajowodu, a dobry jajowód rzadko owuluje. W zeszłym cyklu miałam histeroskopie, usunięty polip macicy. Teraz mam cykl antykoncepcji na wyciszenie endometrium a od 2 dc ruszamy z protokołem krótkim. To moje pierwsze i oby ostatnie in vitro.
Jestem teraz na 19 dniu brania Logestu, od kilku dni mam bardzo silne bóle podbrzusza jak na okres i zastanawiam się czy nie darować sobie tych dwóch ostatnich tabletek. Jak myślicie, czy to coś zmieni? Monitoring w połowie cyklu pokazał że wszystko wygląda dobrze.
Zastanawia mnie jedna rzecz jeśli chodzi o moją klinikę: nie wymagają tutaj posiewu z pochwy śni szyjki. Zastanawia mnie to. Czy u was były wymagane? Myślę żeby kilka dni aplikować sobie infectvagin tak dla siebie. Ogólnie głowa pełna myśli i obaw