Za szybko na jakiekolwiek objawyWczoraj transfer a ja już dziś swiruje...myslalam ze nie będę się tak zachowywać...ale cały czas myślę o tym że moje piersi są normalne i nie bola...I już się martwię ze to zły znak
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Za szybko na jakiekolwiek objawyWczoraj transfer a ja już dziś swiruje...myslalam ze nie będę się tak zachowywać...ale cały czas myślę o tym że moje piersi są normalne i nie bola...I już się martwię ze to zły znak
Myślę ,że z dnia na dzień powinno być lepiej ,kurde ile to się trzeba poświęcić. Ja czekam na ten cholerny okres I jak nie było tak go niema.no u mnie mija trzeci dzień i zero poprawyoby do jutra
mam nadzieje ze będzie lepiej
![]()
Mnie w ogóle piersi w ciąży nie bolały. Także ból to żaden wyznacznik udanego transferu. Wiem że głowa świruje ale nic nie przyspieszysz, musisz uzbroić się w cierpliwość do betyWczoraj transfer a ja już dziś swiruje...myslalam ze nie będę się tak zachowywać...ale cały czas myślę o tym że moje piersi są normalne i nie bola...I już się martwię ze to zły znak
Ale czy to normalne ze do dnia transferu mialam piersi obolale i nabrzmiałe a po transferze są normalne...Za szybko na jakiekolwiek objawyz tego co czytałam mialas podany zarodek 3, więc jeszcze trochę zanim zacznie się implantowac, a potem jeszcze trochę czasu zanim beta wzrośnie do poziomu objawowego. A inna sprawa, że masa dziewczyn w ogóle nie ma objawów ciazowych
![]()
U mnie objawy pojawily się w 5 tc i to takie minimalne.Za szybko na jakiekolwiek objawyz tego co czytałam mialas podany zarodek 3, więc jeszcze trochę zanim zacznie się implantowac, a potem jeszcze trochę czasu zanim beta wzrośnie do poziomu objawowego. A inna sprawa, że masa dziewczyn w ogóle nie ma objawów ciazowych
![]()
Ale czy to normalne ze do dnia transferu moje piersi były obrzmiale i obolale a po transferze staly się normalne...Mnie w ogóle piersi w ciąży nie bolały. Także ból to żaden wyznacznik udanego transferu. Wiem że głowa świruje ale nic nie przyspieszysz, musisz uzbroić się w cierpliwość do betytrzymam kciuki
A idziesz na cyklu sztucznym? Bo jeśli tak to bierzesz estrogeny i progesteron i w takim przypadku cycki są bolesne od estrogenów, nie można tego rozpatrywać jako objawu ciazowego. I tak to już z nimi jest, że bolą/ nie bolą na zmianę.Ale czy to normalne ze do dnia transferu mialam piersi obolale i nabrzmiałe a po transferze są normalne...
Tak. Ja miałam mega obolałe po punkcji do dnia transferu, później zero bóluAle czy to normalne ze do dnia transferu mialam piersi obolale i nabrzmiałe a po transferze są normalne...
Tak idę na cyklu sztucznym...A idziesz na cyklu sztucznym? Bo jeśli tak to bierzesz estrogeny i progesteron i w takim przypadku cycki są bolesne od estrogenów, nie można tego rozpatrywać jako objawu ciazowego. I tak to już z nimi jest, że bolą/ nie bolą na zmianę.